Firmy tak bardzo chcą ograniczyć negatywny wpływ komunikacyjnego OC na swoje wyniki, że robią wszystko, by sprzedać więcej ubezpieczeń innego rodzaju.
Obowiązkowe komunikacyjne OC odpowiadały za 36 proc. wszystkich składek zebranych w ubiegłym roku przez ubezpieczycieli majątkowych. To najwyższy poziom w ciągu ostatniej dekady. Dla towarzystw mocny wzrost udziału OC w portfelu byłby dobrą wiadomością, gdyby dało się na nim zarobić. Tymczasem w 2016 r., mimo dużych podwyżek cen, branża straciła na OC ponad 1 mld zł. Na dodatek był to dziesiąty rok z rzędu ze stratami w tym segmencie. Firmy nie ukrywają, że choć OC komunikacyjne to podstawa sprzedaży, zamierzają ograniczyć wpływ tych polis na portfel, czyli zachęcić klientów do zakupu polis innego rodzaju. Taki cel stawia sobie m.in. Aviva, gdzie w 2016 r. komunikacja odpowiadała za ponad 60 proc. składki. – Staramy się, aby jej udział nie był wyższy niż 50 proc. – zapowiada Adam Uszpolewicz, prezes grupy Aviva w Polsce. Duże nadzieje firma wiąże m.in. ze sprzedażą przez telefon i internet, czyli w tzw. kanale direct.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.