Cokolwiek to jest, jeżeli przychodzi od rządu – ja się już boję – swego czasu Wirgiliusz w „Eneidzie” tak pisał o Grekach w nawiązaniu do konia trojańskiego. Dziś dostajemy od rządu projekt ustawy deregulacyjnej i w tyle głowy mamy jedno okienko premiera Tuska. Z ambitnego pakietu po roku urzędniczych konsultacji został erzac.
Szereg zapisów likwidujących co większe absurdy i częściowe zastąpienie zaświadczeń oświadczeniami. Z oryginalnego projektu wyleciała cała lista pomysłów, które rok temu „DGP” słusznie nazywał rewolucyjnymi.
Autopromocja
Pozostało 52% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 52% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
