Mnożnik medialny w ekonomii i jego tajemnice

media
mediaShutterstock
11 listopada 2023

Media nie są tylko obiektywnym sprawozdawcą rzeczywistości ekonomicznej. One ją także tworzą. Ale czy ich wpływ da się zmierzyć? Są specjaliści, którzy twierdzą, że jak najbardziej.

W ekonomii istnieją najróżniejsze typy mnożników. Spopularyzowali je w latach 30. XX w. zwolennicy Keynesa. Sam John Maynard pisał o mnożniku inwestycyjnym, zaś myślenie o nim rozwinął jego uczeń Richard Kahn. Dzięki temu wiemy dziś np. ponad wszelką wątpliwość, że zwiększony wydatek rządowy wpompowany w gospodarkę przynosi (zazwyczaj) pozytywny efekt, i to wykraczający dalece poza zainwestowaną sumę. Właśnie ta mnożnikowa tradycja posłużyła do opisania wpływu mediów na ekonomiczną rzeczywistość – i tak powstał mnożnik medialny. Ma on pokazywać, jak bardzo doniesienia oraz narracje podawane przez środki masowego przekazu odbijają się na realiach gospodarczych. Autorami propozycji są ekonomiści: Tim Besley (London School of Economics), Thiemo Fetzer (Uniwersytet w Warwick) i Hannes Mueller (Barcelona School of Economics).

Co mają konkretnie na myśli? W swojej pracy skupili się na wpływie negatywnych doniesień medialnych na atrakcyjność danego kraju. Ową atrakcyjność mierzą w sposób dość wąski, ale za to bardzo konkretny: chodzi o wydatki dokonywane za pomocą kart kredytowych przez obywateli innych państw w tymże kraju. Besley, Fetzer oraz Mueller porównują te dane z natężeniem informacji o tragicznych czy niebezpiecznych wydarzeniach zachodzących w okolicy, o przeróżnych katastrofach i zamachach terrorystycznych. Zestawiając jedno z drugim, sprawdzają, czy i do jakiego stopnia doniesienia medialne kreują lub niwelują atrakcyjność danego kraju.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.