Jeszcze niedawno Unia Europejska przejawiała sporą aktywność w sprawie polsko-rosyjskiej umowy gazowej. Zaprotestowała, gdy według niej zapisy kontraktu były w sprzeczności z europejskimi przepisami. I w, delikatnie mówiąc, nerwowej atmosferze postawiła na swoim. Kontrakt po kolejnych rundach negocjacji zmieniono.
Teraz bardzo dużo przesłanek wskazuje na to, że historia powinna się powtórzyć, ale w kontekście nie gazu dla Polski, lecz funkcjonowania Nord Streamu. Tymczasem niewiele się dzieje, chociaż w świetle zapisów trzeciego pakietu energetycznego operatorem Nord Streamu w zasadzie powinna stać się niezależna firma, tak jak u nas Gaz System w przypadku gazociągu jamalskiego.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
