Budżety quasi-państw na Donbasie mieszają się z pieniędzmi w portfelach ich przywódców. Jednych i drugich nie byłoby bez Rosji.
Minister energetyki Ukrainy Ihor Nasałyk szacował w niedawnej rozmowie z DGP, że 60 proc. budżetu separatystycznych republik pochodzi z handlu wydobywanym tam węglem. O schematach, dzięki którym surowiec trafiał do Polski, piszemy od września na łamach DGP. Ale antracyt to niejedyne źródło dochodów prorosyjskich bojowników stojących na czele Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych (DRL i ŁRL).
Autopromocja
Pozostało 92% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 92% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.