Nie wywróżyli. Miała zmienić społeczeństwo, przeorać instytucje i pchnąć rynek pracy na nowe tory. Na razie efektem pandemii jest inflacja

Inflacja, wzrost cen
<p>Reformy? Po co?</p>ShutterStock
8 lipca 2022

W jej wyniku rządy miały udowodnić, że potrafią coś, czego nie umie rynek, a to raz na zawsze miało zabić neoliberalizm. Z drugiej strony jeszcze silniej miała się jednak rozgrzać globalna rywalizacja potęg, choć jednocześnie niektórzy zapowiadali nową erę globalnego zarządzania.

Sam rynek miał się rozczłonkować i wejść w etap regionalizacji łańcuchów dostaw, dodatkowo rozwijając w sobie skłonność do poświęcania części zysków na rzecz stabilności. Ogólnoświatowym standardem miała stać się praca zdalna, dzielnice biurowe miały opustoszeć, a duże miasta stracić na znaczeniu. Zyskać za to mieli prawnicy, którym wróżono kokosy ze spraw rozwodowych i odszkodowań zdrowotnych. 6 mln covidowych zgonów miało być traumą społeczeństwa, a wychowane za maseczką dzieci miały mieć masowo problemy z socjalizacją.

Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png