Statystyki nie pozostawiają złudzeń: transakcji fuzji i przejęć mamy w tym roku zdecydowanie mniej (tak wartościowo, jak i ilościowo) niż w poprzednich dwóch latach. Ale to spowolnienie rynku fuzji może być zapowiedzią głębszej zmiany.
Jak wynika z oficjalnych danych NBP, od stycznia do września wartość zagranicznych inwestycji bezpośrednich w Polsce wyniosła 1,6 mld euro wobec 10,6 mld euro rok wcześniej. Pogorszenie koniunktury najwyraźniej odbiło się na ocenie atrakcyjności naszych firm – szczególnie ze strony inwestorów zagranicznych. Wejście do Polski nie jest już tak opłacalne, jak jeszcze kilka lat wcześniej. Bliskość strefy euro nie daje takiego poczucia bezpieczeństwa, jak przed kryzysem. A perspektywy rozwoju biznesu też nie są tak wspaniałe, jak np. wtedy, gdy Polska wchodziła do Unii Europejskiej.
W dodatku przez te kilka lat właściciele krajowych firm dobrze zaznajomili się z realiami międzynarodowego biznesu – i teraz, nawet gdy chcą sprzedać swoje udziały, to nie godzą się na niskie wyceny. To kolejny czynnik, który sprawia, że nasz rynek fuzji i przejęć wygląda na słaby.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.