Autopromocja

Tarcza antycovidowa. Firmy płacą nawet gdy mają rację

Firma, przedsiębiorca
– Trzeba odróżnić sytuację ewidentnych nadużyć od tego, co jest skutkiem nieznajomości tworzonych ad hoc przepisów, także wśród samych urzędników – ocenia Edyta Zaniewicz z Krajowej Izby Biur Rachunkowych.ShutterStock
30 maja 2023

Trwa rozliczanie pieniędzy pozyskanych przez firmy w ramach tarcz antycovidowych. Urzędnicy mówią o przypadkach nadużyć, przedsiębiorcy skarżą się, że ponoszą koszty, nawet jeśli działali uczciwie.

– Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie domaga się zwrotu nienależnie pobranych przeze mnie środków – mówi nasza rozmówczyni. Prowadzi sieć prywatnych żłobków i w jej przypadku chodzi o ok. 20 tys. zł na 18 pracowników. Zapłaciła, by nie narastały odsetki, natomiast nie rozumie tej decyzji. – Działałam zgodnie z prawem. Napisałam prośbę o wyjaśnienie. Czekam – dodaje. Z sondy DGP w urzędach pracy wynika, że niezadowolonych z wyników kontroli jest więcej.

Od urzędników słyszymy, że czas na rozliczenie publicznych pieniędzy to trzy lata od momentu przelewu dofinansowania. Ten termin właśnie się kończy. Chodzi o środki przyznane na podstawie art. 15g ust. 17b pkt 2 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem COVID-19. Rozliczenia dotyczą umowy o wypłatę świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych na dofinansowanie wynagrodzenia pracowników objętych przestojem ekonomicznym albo obniżonym wymiarem czasu pracy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.