Zasilane węglem systemy ciepłownicze z Podkarpacia miały dostać dotacje na modernizację ze środków europejskich. Jednak Komisja Europejska ma wątpliwości, czy pieniądze przyznano zgodnie z unijnym prawem. Dlatego wszczęła postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.
Decyzja Komisji Europejskiej o wszczęciu podstępowania dotyczącego dotacji dla ciepłowni uwidacznia trudną sytuację systemów ciepłowniczych, które przez lata nie były modernizowane i są wciąż zasilane głównie węglem. W związku z tym – jak oceniają analitycy – mniejsze miejscowości wkrótce staną przed problemem rosnących kosztów ciepła. Części ciepłowni grozi likwidacja.
Postępowanie wyjaśniające KE dotyczy pięciu systemów ciepłowniczych w południowo-wschodniej części kraju, w gminach: Tarnobrzeg, Ropczyce, Lesko, Dębica i Ustrzyki Dolne. I jak zaznaczono w komunikacie, przewidziano co prawda ich modernizację, między innymi rozbudowę rurociągów wokół istniejących ciepłowni, ale bez modernizacji samych zakładów. – Na obecnym etapie Komisja ma wątpliwości, czy planowane wsparcie jest zgodne z unijnymi zasadami pomocy państwa, ponieważ nie odpowiada ono kryteriom „efektywnego systemu ciepłowniczego” określonym w dyrektywie efektywności energetycznej – czytamy. Chodzi o to, że ciepłownie, które miały dostać pieniądze na modernizację wykorzystują głównie kotły na węgiel. Komisja Europejska podkreśla, że wsparcie dla nieefektywnych systemów ciepłowniczych nie przyczyniłoby się do rozwiązania problemu mało wydajnej i zanieczyszczającej produkcji ciepła w sieciach centralnego ogrzewania, lecz przeciwnie, mogłoby prowadzić do utrwalenia tego problemu.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.