Szantaż uwiarygodniony danymi osobowymi

27 października 2019

Studenci jednej z uczelni podejrzewają, że to z jej bazy wyciekły informacje wykorzystane do próby wyłudzenia od nich pieniędzy. Szkoła jest pewna, że źródło musiało być inne. Sprawę bada UODO

Pod koniec września Polacy masowo zaczęli dostawać e-maile, w których grożono im ujawnieniem kompromitujących filmów nagranych jakoby przez kamery ich laptopów. Osoba podająca się za hakera informowała, że zainstalowała złośliwe oprogramowanie na komputerze adresata wiadomości, dzięki czemu miała nie tylko uzyskać dostęp do wszystkich plików, ale również kamery. Za wykasowanie nagrań żądała 1000 zł w bitcoinach.

Schemat działania był podobny do wielu wcześniejszych szantaży tego typu. Różniło go to, że dla uwiarygodnienia haker, przynajmniej w niektórych e-mailach, podawał dane takie jak imię i nazwisko osoby, jej numer PESEL i miasto, w którym mieszka.

Pozostało 87% treści
Czytaj wszystkie artykuły
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.