Polacy coraz bardziej podatni na rosyjską propagandę? [BADANIE]

Rosja propaganda
shutterstock
30 stycznia 2023

Rośnie liczba osób podzielających tezy rosyjskiej propagandy – wynika z badania Warsaw Enterprise Institute. Coraz więcej Polaków uważa, że uchodźcy z Ukrainy to w rzeczywistości imigranci ekonomiczni, że ze względu na Wołyń i Banderę nie powinniśmy wspierać Kijowa, że powinniśmy wstrzymać dostawy broni na Ukrainę, bo to tylko podsyca konflikt. Pułkownik Adam Jawor, oficer rezerwy polskich służb specjalnych, wyjaśnia, że propaganda zewnętrzna najlepiej działa w społeczeństwach podzielonych, jak polskie, wykorzystując głównie media społecznościowe.

We wrześniu 2022 r. i w styczniu 2023 r. przeprowadzony został na zlecenie WEI na próbie reprezentatywnej 1061 Polaków, którzy mieli odnieść się do kierowanym za granicę. Twierdzenia te mają na Zachodzie i wywołać .

Okazuje się, że w styczniu . To wyraźny wzrost w porównaniu z wrześniem 2022 r., wówczas było to 34 proc.

Najwięcej badanych zgadza się z tezą, że . Takiego zdania jest 63 proc. ankietowanych, wobec 60 proc. jesienią zeszłego roku. Warto wskazać, w których przypadkach zmiana poparcia na przestrzeni tych kilku miesięcy była najbardziej widoczna. O 6 punktów procentowych, do 41 proc., wzrosła liczba osób przekonanych, że uchodźcy z Ukrainy to tak naprawdę .

O 5 punktów procentowych, do 30 proc., zwiększyła się liczba osób, które uważają, że nie powinniśmy pomagać Ukrainie, . Również o 5 punktów procentowych, do 40 proc., wzrósł odsetek ankietowanych, którzy uważają, że , bo posiada ona .

O 4 punkty procentowe, do 36 proc., zwiększyła się liczba głosów, że za wszelką cenę, nawet Również o 4 punkty procentowe, do 34 proc., zwiększył się udział tych, którzy uważają, że powinniśmy , bo to , który nie ma z nami żadnego związku.

Nie brakuje też opinii, że , tych samych, które zaplanowały pandemię (34 proc. wobec 31 proc. w badaniu wrześniowym), lub że , Putin nie zaatakowałby Ukrainy (26 proc. wobec 24 proc. w ankiecie jesiennej).

W ostatnim badaniu przedstawiono respondentom .

Z tezą głoszącą, że zgodziło się lub raczej zgodziło się 52 proc. badanych, a z tezą głoszącą, że - 40 proc.

Można wnioskować, że , choć na nastroje ludzi wpływają zapewne również inne czynniki, jak choćby . Tak czy inaczej, .

, a jej zrobi wszystko, co w jego mocy, by takie postawy w Polakach utrwalić i jeszcze bardziej rozpowszechnić” – pisze WEI w raporcie.

Rosjanie do wykorzystują sieć internetową, głównie i wykorzystują pojawiające się w polskiej przestrzeni publicznej , które same z siebie głoszą poglądy zbieżne z polityką Moskwy.

- Słynne stało się powiedzenie ministra Siergieja Szojgu z 2015 roku: wszyscy musimy przyjąć do wiadomości, że słowa i aparaty fotograficzne, zdjęcia, internet i ogólne informacje stały się kolejną bronią i komponentem sił zbrojnych. Wynika z tego, że – mówi DGP pułkownik Adam Jawor.

Mierzymy się z . Co ciekawe, , są wielokrotnie chętniej czytane i udostępniane niż prawdziwe a pierwsze wrażenie przez nie wywołane pozostaje w ludziach na dłużej, nawet gdy ci dowiadują się, że mają do czynienia z fałszywą informacją.

- Ciekawe są choćby wyniki raportu OECD z 4 listopada. Wskazują one, że , a – informuje pułkownik.

Co więcej, Brendan Nyhan i Jason Reifler z Dartmouth College w New Hampshire opisali efekt skutku odwrotnego do zamierzonego, jaki wywołuje : nie tylko nie naprawiają błędów i efektów pomówień, a wywołują skutek przeciwny do zamierzonego i .

wyjaśnia, że , jak polskie. Media społecznościowe są przystosowane do , odwołują się do negatywnych emocji, mają szeroki zasięg i bardzo szybko działają. Są niezwykle skuteczne, szczególnie wśród młodszych grup społeczeństwa. , chaos, ale też . Lakoniczność postów w mediach społecznościowych wraz z uderzającymi obrazami wizualnymi uniemożliwia odbiorcy zrozumienie motywów i wartości innych osób.

, którzy wychodzą ze swym przekazem inspirowanym rosyjską narracją poza media społecznościowe, do mediów głównego nurtu. Różna jest motywacja takich osób.

- , część może mieć tego typu poglądy, które prezentuje, część chce być zwyczajnie oryginalna – mówi Jawor. Jest , bo przez pewne grupy są oni uznawani za autorytety, tym samym ich opinie są łatwiej przyswajane przez obserwatorów życia publicznego.

Pułkownik zwraca uwagę, że , czyli opowieści o nazistach, o korupcji w kraju, o tym, że ukraińskie społeczeństwo będzie witać Rosjan kwiatami, . Wprowadzono więc , że wojnę trzeba zakończyć, bo wywołuje kryzys, że nas na nią nie stać, że nie ma powodu, by Europejczycy cierpieli przez Ukrainę itd. Jej celem nie jest przekonywanie do jej racji, ale .

- , straszy powstaniem wściekłej banderowskiej Ukrainy, odwołuje się do polsko-ukraińskich relacji, akcentując trudne momenty z historii między krajami – mówi Jawor.

, które są dystrybuowane w bardzo szybkim tempie. Przykładem są popularne swego czasu opowieści o młodych Ukrainkach, które korzystają z usług gabinetów kosmetycznych czy fryzjerskich, po czym wychodzą, mówiąc: my nie płacimy.

, jaki usiłowano popularyzować - Polska pomaga Ukrainie, mając przed sobą konkretny cel, jakim jest . Intencją tego typu działań jest skłócenie obu nacji, sprawienie, by Ukraińcy byli źle postrzegani w Polsce, by Polacy nie byli skłonni kontynuować pomocy Ukrainie. Pułkownik podkreśla, że . Ten schemat powtarza się w każdym kraju.

Powołujemy się często na racje moralne w odniesieniu do działań, jakie podejmują na terenie Ukrainy Rosjanie. To jednak za mało.

– Ten argument jest dobry, ale nie wystarczający. . Musimy ponosić pewne koszty w postaci wysokiej inflacji, wysokich cen energii, to pokłosie każdej wojny. . Pytanie, czy wolelibyśmy płacić za paliwo 5 zł i mieć rosyjskie czołgi w okolicach Bugu – mówi pułkownik.

Jak walczyć z dezinformacją i propagandą?

Trzeba przewidzieć kierunki narracji kraju, który chce destabilizować społeczeństwo i Wskazane byłoby wypracowanie narodowej strategii bezpieczeństwa narracyjnego – uważa Adam Jawor. Zamiast prostować propagandę Rosji, konkurujmy z nią - radzą Christopher Paul i Miriam Matthews w artykule „The Russian »Firehose of Falsehood« Propaganda Model: Why It Might Work and Options to Counter It”. Jak w innych dziedzinach życia, tak i w tej, .

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.