Jak podaje "NYT", wzrost rosyjskiego eksportu to głównie efekt wysokich cen ropy i gazu; choć rosyjska ropa jest sprzedawana o ponad 20 USD za baryłkę taniej, wystarczyło to, by złagodzić skutki sankcji i recesję rosyjskiej gospodarki. Dane wskazują, że mimo drastycznego spadku zakupów rosyjskiej ropy przez państwa UE, rolę głównego nabywcy przejęły Chiny i Indie, które kupują ok. 55 proc. sprzedawanej przez Rosję surowca.

Zakup rosyjskiej ropy sprawiły m.in., że wartość wymiany handlowej Rosji z Indiami jest obecnie ponad 3-krotnie większa od średniej z ostatnich pięciu lat (wartość eksportu z Rosji wzrosła o 430 proc., choć import zmniejszył się o 19 proc.). Handel z Rosją - zarówno eksport, jak i import - zwiększyły też m.in. Turcja - o 198 proc. i Chiny - o 64 proc.

Według "NYT", mimo sankcji i ograniczeń w handlu, państwom Zachodu trudno jest zastąpić też inne kluczowe surowce, w których Rosja jest światowym liderem, w tym produkty pochodne żelaza, niklu, pszenicy, czy olejów roślinnych.

Reklama

Wśród państw europejskich, zwiększone obroty - mimo mniejszego importu - Rosja zanotowała w wymianie z Belgią (81 proc.), Hiszpanią (57 proc.) i Holandią (32 proc.). Znacznie spadła natomiast wartość handlu Rosji z Wielką Brytanią (79 proc.), Szwecją (76 proc.) i USA (35 proc.). Mimo wzrostu importu surowców z Rosji, spadła też wartość całkowita wymiany z Niemcami (o 3 proc.).

Cytowany przez "NYT" ekspert ośrodka Carnegie Endowment for International Peace Aleksandr Gabujew uważa jednak, że sytuacja Rosji pogorszy się w przyszłym roku, w miarę jak państwa europejskie będą dalej odchodzić od rosyjskich surowców energetycznych i jeśli w życie wejdą limity ceny na rosyjską ropę.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)