Kurdowie w obliczu zagrożenia. Szukają pomocy u dawnego wroga

Baszar al-Asad
Baszar al-AsadShutterstock / Harold Escalona
9 czerwca 2022

Przy prawdopodobnej tureckiej inwazji i braku gwarancji z Zachodu Kurdowie zwracają się o pomoc do Baszara al-Asada.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan

Media zagraniczne, opisując środową wizytę szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa w Ankarze, skupiły się głównie na rozmowach dotyczących eksportu ukraińskiego zboża. Dyplomaci z obu krajów zapewniali, że porozumienie w tej kluczowej dla bezpieczeństwa żywnościowego świata kwestii jest możliwe, ale do tego długa jeszcze droga. Jednak dla Ankary znacznie ważniejszy jest temat północnej Syrii.

Nie zważając na apele Zachodu, prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan grozi kolejną interwencją wojskową w Syrii. Oficjalnie po to, by odepchnąć kurdyjskie Powszechne Jednostki Ochrony (YPG) na 30 km od tureckiej granicy. Plany te nie spotykają się z entuzjazmem Amerykanów, dla których YPG są sojusznikiem w walce z samozwańczym Państwem Islamskim (Da’isz). Mimo to ze strony Zachodu, w tym USA, Kurdowie nie otrzymali do tej pory żadnych gwarancji bezpieczeństwa. Dyplomaci państw NATO nieoficjalnie przyznają: w czasie wojny w Ukrainie Turcja jest dla Sojuszu zbyt ważnym aktorem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.