• Mer Łucka potwierdził informację o wybuchach w mieście
  • Wybuchy w Chersoniu, Żytomierzu, Humaniu, Charkowie i Równem
  • W poniedziałek ewakukowani będą cywile z kierunku Mariupola i obwodu sumskiego
  • Erdogan w rozmowie z Putinem podkreślił znaczenie zawieszenia broni na Ukrainie
  • Wereszczuk domaga się od ONZ demilitaryzacji okolic elektrowni czarnobylskiej
  • Zełenski: Nasze priorytety w negocjacjach to suwerenność i integralność terytorialna
  • Rosjanie zrezygnowali z ofensywy w rejonie Sum
  • Nadal istnieje poważne zagrożenie zaangażowaniem Białorusi w wojnę
  • OSW: Po 31 dniach wojny sytuacja kolejną dobę pozostaje względnie stabilna

Mer Łucka potwierdził informację o wybuchach w mieście

Informację o wybuchach w Łucku potwierdził mer miasta Ihor Poliszczuk – podaje w niedzielę wieczorem agencja UNIAN. Wcześniej o tym, że w mieście słychać było eksplozję, poinformowały media. „Proszę nie publikować fotografii i nagrań wybuchów oraz innych informacji” – zaapelował Poliszczuk na Facebooku. Poprosił też mieszkańców o pozostanie w ukryciu. Łuck, historyczna stolica Wołynia, leży około 100 km od granicy z Polską.

Wybuchy w Chersoniu, Żytomierzu, Humaniu, Charkowie i Równem

Reklama

O wybuchach, które słychać było w niedzielę wieczorem w Chersoniu, Żytomierzu, Humaniu, Charkowie i Równem, poinformował w Telegramie portal zn.ua. Wcześniej wybuchy w Łucku potwierdziły lokalne władze. Portal Ukraińska Prawda informuje również o wybuchach w Kijowie. Wiadomo, że w Łucku rakiety trafiły w bazę paliwową. Poinformował o tym szef władz obwodowych Jurij Pohulajko.

W poniedziałek ewakukowani będą cywile z kierunku Mariupola i obwodu sumskiego

Reklama

W poniedziałek ewakuowani będą nadal cywile z kierunku Mariupola; w obwodzie sumskim zostaną otworzone nowe korytarze humanitarne - poinformowała w niedzielę na Telegramie wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk. "Dzisiaj otwarto dwa korytarze humanitarne dla obwodów donieckiego i ługańskiego; w sumie ewakuowano 1100 osób” - podała Wereszczuk. "Wciąż pracujemy nad porozumieniami otwierającymi dodatkowe obszary korytarzy humanitarnych" - dodała Wereszczuk.

Erdogan w rozmowie z Putinem podkreślił znaczenie zawieszenia broni na Ukrainie

"Erdogan podkreślił znaczenie zawieszenia broni pomiędzy Ukrainą i Rosją, zaprowadzenie pokoju i poprawę warunków humanitarnych w regionie" - napisano. Przywódcy zgodzili się również na przeprowadzenie kolejnej rundy negocjacji delegacji ukraińskiej i rosyjskiej w Stambule. Dawyd Arachamia, jeden z członków ukraińskiej delegacji, poinformował wcześniej w niedzielę, że spotkanie dwóch delegacji "na żywo" odbędzie się w Turcji w dniach 28-30 marca.

Wereszczuk domaga się od ONZ demilitaryzacji okolic elektrowni czarnobylskiej

Iryna Wereszczuk, wicepremier i minister ds. reintegracji czasowo okupowanych terytoriów Ukrainy, zwróciła się z w niedzielę do Rady Bezpieczeństwa ONZ o natychmiastowe kroki w celu demilitaryzacji Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia i powołanie tam specjalnej misji ONZ - podała agencja Ukrinform. "W kontekście bezpieczeństwa jądrowego nieodpowiedzialne i nieprofesjonalne działania rosyjskiego wojska stanowią bardzo poważne zagrożenie nie tylko dla Ukrainy, ale także dla setek milionów Europejczyków. Chcemy wyeliminować ryzyko powtórki katastrofy nuklearnej w Czarnobylu w wyniku działania rosyjskich sił okupacyjnych" – powiedziała Wereszczuk podczas briefingu prasowego. Podkreśliła, że obecnie istnieje duże ryzyko uszkodzenia sarkofagu nad czwartym blokiem elektrowni jądrowej, który uległ awarii w 1986 roku. Zdaniem Wereszczuk zniszczenia konstrukcji nieuchronnie doprowadzą do przedostania się do atmosfery znacznych ilości pyłu radioaktywnego, który rozprzestrzeni się nie tylko nad Ukrainą, ale także nad innymi krajami europejskimi.

"Rosjanie ignorują te groźby i nadal przechowują duże ilości amunicji w bezpośrednim sąsiedztwie elektrowni jądrowej. Dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich, amunicji moździerzowej są codziennie tam transportowane i składowane w niewielkiej odległości od elektrowni jądrowej. Setki ton amunicji znajdują się w mieście Czarnobyl" - podkreśliła. Wereszczuk zaznaczyła, że w ostatnim czasie wojska rosyjskie coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, co zwiększa ryzyko jej detonacji nawet podczas załadunku lub transportu.

Wcześniej w niedziele sztab generalny ukraińskiej armii w komunikacie operacyjnym poinformował, że rosyjskie wojska militaryzują rejon Elektrowni Jądrowej w Czarnobylu. Sztab podkreśla, że rozmieszczono tam tymczasowy punkt kierowania wojskami Wschodniego Okręgu Wojskowego Rosji, a także punkt dowodzenia 38. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej.

Zełenski: Nasze priorytety w negocjacjach to suwerenność i integralność terytorialna

Ukraina będzie bronić suwerenności i integralności terytorialnej podczas kolejnej rundy negocjacji pokojowych z Rosją, które mają się odbyć w Turcji - powiedział w niedzielę wieczorem w wystąpieniu wideo prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. "Nasze priorytety w negocjacjach są znane: suwerenność, integralność terytorialna Ukrainy są niekwestionowalne – powiedział Zełenski - Skuteczne gwarancje bezpieczeństwa to podstawa. Oczywiście naszym celem jest pokój i jak najszybszy powrót do normalnego życia w naszym kraju”.

Zełenski podkreślił, że siły zbrojne Ukrainy skutecznie powstrzymują Rosjan, a w niektórych rejonach podejmują nawet działania ofensywne. "Odwaga naszych obrońców, jak mądrze zachowują się na polu bitwy... To tak ważne, że żadne słowa wdzięczności nie wystarczą" - mówił ukraiński prezydent.

Zełenski nawiązał także do udzielonego wcześniej w niedzielę wywiadu dla niezależnych mediów rosyjskich. Przed publikacją tej rozmowy rosyjski regulator mediów i internetu, urząd Roskomnadzor, ostrzegł media w Rosji, że "należy zrezygnować z publikacji wywiadu".

"Wyobraźcie sobie, że tam w Moskwie byli przestraszeni moim wywiadem z rosyjskimi dziennikarzami, tymi, których stać na mówienie prawdy. Kiedy dziennikarze przygotowywali się do publikacji naszego wywiadu – a rozmawialiśmy z nimi dziś po południu – rosyjska agencja cenzury wystosowała groźbę. Tak napisali – żądają odmowy publikacji rozmowy. Byłoby to śmieszne, gdyby nie było tak tragiczne" - skomentował Zełenski.

"Zniszczyli wolność słowa w swoim państwie, próbując zniszczyć sąsiednie państwo. Przedstawiają się jako globalni gracze. A sami boją się stosunkowo krótkiej rozmowy z kilkoma dziennikarzami" - podsumował.

Rosjanie zrezygnowali z ofensywy w rejonie Sum

"W kierunku Słobożańskiego wróg zrezygnował z działań ofensywnych w pobliżu miasta Sumy, próbując przegrupować i wycofać jednostki na inne kierunki" - napisano w komunikacie.

Sztab dodaje, że jednocześnie Rosjanie kontynuują ataki na infrastrukturę Charkowa. Także w kierunku miasta Izium próbują prowadzić operacje ofensywne.

Nadal istnieje poważne zagrożenie zaangażowaniem Białorusi w wojnę

Nadal istnieje poważne zagrożenie zaangażowaniem Białorusi w wojnę, obserwujemy transporty rakiet drogami w kierunku białoruskiego miasta Kalinkowicze - przekazał w nocy z niedzieli na poniedziałek Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, cytowany przez poartal Euromaidan PR. Sztab poinformował też, że siły wroga kontynuują rekonesans lotniczy w rejonie kowelskim w obwodzie wołyńskim, w okolicach miast Warasz i Sarny w obwodzie rówieńskim.

Wcześniej Sztab Generalny podał w komunikacie, że jednostki rosyjskie są przenoszone na terytorium Białorusi, co ma umożliwić rotację wojsk, które doznały znacznych strat, i wzmocnienie istniejących oddziałów, uzupełnienie zapasów jedzenia, paliwa i amunicji oraz ewakuację rannych i chorych - przekazał w niedzielę Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

OSW: Po 31 dniach wojny sytuacja kolejną dobę pozostaje względnie stabilna

Sytuacja militarna na Ukrainie kolejną dobę pozostaje względnie stabilna - oceniają eksperci warszawskiego Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) po 31 dniach wojny.

Według autorów analizy Andrzeja Wilka, Piotra Żochowskiego i Jadwigi Rogoży lokalne sukcesy zanotowały jednostki ukraińskie w obwodzie sumskim, zajmując zniszczony walkami Trościaniec oraz położone przy granicy z Rosją miejscowości Krasnopillia i Sławhorod, a także obrońcy Charkowa, którzy odzyskali leżącą na wschodnich obrzeżach miasta Wyłchywkę. Z kolei obrona terytorialna w obwodzie zaporoskim zlikwidowała posterunek agresora i zajęła wioskę Połtawka (na północ od opanowanej wcześniej Małynywki).

Eksperci OSW piszą, że siły rosyjskie poszerzyły obszar swojego oddziaływania na południowy zachód od Kijowa, zajmując pozycje w okolicy Bojarki, skąd prowadzą ostrzał miejscowości i linii kolejowej prowadzącej na południowy zachód (ostrzelano dwa pociągi osobowe).

"Do stolicy ma przenikać coraz więcej wrogich grup dywersyjno-rozpoznawczych. Nie przyniosły rozstrzygnięcia szczególnie ciężkie walki o podkijowski Irpień, a także o miasta w Donbasie (mer Mariupola apeluje o pełną ewakuację mieszkańców; dowódca pułku Azow zapowiada walkę do końca). Na południe od Iziumu agresor nie przełamał pozycji ukraińskich (działa tam siłami do trzech batalionowych grup taktycznych), lecz uzyskał możliwość skierowania pododdziałów rozpoznawczych w stronę Słowiańska oraz na południowy zachód, w kierunku miejscowości Barwenkowo. W kierunku Doniecka i Ługańska obrońcy odparli siedem ataków wroga. W obwodzie sumskim nie odnotowano rosyjskich ostrzałów. W rejonie Odessy widoczna jest wzmożona aktywność środków rozpoznania powietrznego agresora, identyfikujących potencjalne cele dla uderzeń rakietowych" - napisano w analizie.

Podkreśla się, że Rosjanie rozbudowują zaplecze logistyczne na Ukrainie. Według ukraińskiego Sztabu Generalnego w rejonie operacji działa do dziewięciu batalionów zabezpieczenia materiałowo-technicznego, agresor zorganizował też pięć centrów logistycznych, choć nadal ma mieć problemy z uzupełnianiem strat. Armia rosyjska miała wprowadzić dodatkowe jednostki do Hostomla, jak również rozwinąć zgrupowanie na pograniczu ukraińsko-białoruskim. Kolejną dobę celem uderzeń było zaplecze logistyczne Sił Zbrojnych Ukrainy. W atakach rakietowych zniszczono magazyny paliw we Lwowie (a także najprawdopodobniej tamtejszą jednostkę wojskową) i w Dubnie w obwodzie rówieńskim.

Według ukraińskiego Sztabu Generalnego całościowe straty Rosji wynoszą ok. 16,6 tys. ludzi, 582 czołgi, 1664 pojazdy opancerzone, 294 systemy artyleryjskie, 93 wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe, 52 systemy obrony powietrznej, 121 samolotów, 127 śmigłowców, 1144 pojazdy kołowe, 7 jednostek pływających, 73 cysterny paliwowe, 56 bezpilotowców i 21 wyrzutni rakiet operacyjno-taktycznych.

Zgodnie z informacjami wywiadowczymi do placówek medycznych w Sewastopolu codziennie przybywa od 50 do 100 rannych żołnierzy rosyjskich. Stan moralny i psychologiczny wojsk agresora pozostaje niski. Na trasach przemieszczania się jego konwojów wojskowych przez terytorium Białorusi często zdarzają się przypadki sprzedaży paliwa i prowiantu lub ich wymiany na alkohol. Według ukraińskiego wywiadu wojskowego stan techniczny sprzętu bojowego, który najeźdźcy próbują dostarczyć do jednostek na Ukrainie, a który składowano w magazynach rezerwowych, jest niezadowalający (m.in. z uwagi na rozkradanie urządzeń optycznych i elektroniki).

Według analizy władze ukraińskie oszacowały dotychczasowe straty w infrastrukturze cywilnej: w wyniku działań agresora zniszczono ponad 4,5 tys. domów i ok. 400 placówek oświatowych, ok. 100 fabryk i przedsiębiorstw oraz 150 instytucji opieki zdrowotnej. Niemal całkowicie zrównany z ziemią jest Czernihów. 26 marca zginęło tam ponad 200 cywilów, a w mieście pozostało tylko ok. 120–130 tys. mieszkańców (z prawie 300 tys. sprzed wojny).

OSW podkreśla, że 26 marca korytarzami humanitarnymi ewakuowano 5208 osób, z czego ok. 4 tys. przybyło z Mariupola. 27 marca uzgodniono działanie dwóch korytarzy w obwodach donieckim (z Mariupola do Zaporoża) i ługańskim (z miasta Rubiżne do Bachmutu). Koleje Ukraińskie zapewniają kursowanie kolejnych pociągów ewakuacyjnych z Charkowa do Iwano-Frankowska, z Dniepra do Czopu, z Kramatorska do Lwowa oraz z Odessy do Użhorodu, stworzono również bezpłatne połączenie z Mościsk do czeskiego Bogumina.

W analizie zwraca się uwagę, że w Kijowie stopniowo wznawia pracę biznes – 26 marca w mieście działało ponad 650 sklepów spożywczych, 300 kawiarni, 360 warsztatów samochodowych i 185 salonów fryzjerskich (informacje o otwartych sklepach można sprawdzić w aplikacji „Cyfrowy Kijów”). 28 marca aktywność wznowią centra usług administracyjnych. Równocześnie trwa proces relokacji przedsiębiorstw do zachodnich regionów kraju – w ramach programu ze stref objętych działaniami wojennymi przeniesiono już 89 firm, a łącznie rząd otrzymał 1120 wniosków, z czego 368 podmiotów już zgłoszono do transportu.