Reklama

Od środy Włochy będą jednym z krajów, w których obowiązują wyjątkowo rygorystyczne reguły walki z pandemią. Wprowadzony wymóg szczepień przeciwko Covid-19 obejmuje dwie dawki preparatu oraz przyjęcie trzeciej po wygaśnięciu przepustki covidowej, której ważność wynosi 9 miesięcy. Dotąd obowiązek szczepień dotyczył pracowników służby zdrowia. Teraz objęto nim wszystkich pracowników szkół, funkcjonariuszy policji, Gwardii Finansowej, straży miejskiej i sił specjalnych, strażaków, żołnierzy. Brak szczepienia oznacza natychmiastowe zawieszenie w obowiązkach i wynagrodzenia za ten czas. Za naruszenie przepisów, czyli wykonywanie pracy bez szczepienia grozi kara od 600 do 1500 euro, a pracodawcy za brak kontroli od 400 do 1000 euro. Ponadto zawieszeni policjanci będą musieli oddać broń i odznakę policyjną. Według najnowszych danych niezaszczepionych jest około 4 tysięcy policjantów spośród 97 tys.

Jak się zauważa, w związku z wejściem w życie tych nowych przepisów, jest szansa na to, że jeszcze przed Świętami zaszczepionych będzie 90 proc. mieszkańców Włoch. Obecnie po dwóch dawkach jest ponad 85 proc. ludności. Odsetek ten może szybko wzrosnąć, bo w czwartek rozpoczynają się w kraju masowe szczepienia dzieci w wieku 5-11 lat. Pierwszy, już w środę kampanię tę rozpoczyna stołeczny region Lacjum.

Władze Włoch zaostrzają także - od czwartku do końca stycznia - zasady wjazdu z krajów UE. Na mocy rozporządzenia ministra zdrowia Roberto Speranzy wszyscy przybywający z państw Unii muszą przedstawić negatywny wynik testu molekularnego wykonanego w ciągu 48 godzin przed przybyciem lub test antygenowy, ale tylko z ostatniej doby. Wymóg testów dotyczy także osób w pełni zaszczepionych. Niezaszczepieni muszą ponadto poddać się 5-dniowej kwarantannie.

Surowe przepisy wprowadzono w momencie, gdy sytuację epidemiczną we Włoszech uważa się za jedną z najlepszych w Europie. Są jednak obawy, że ulegnie ona pogorszeniu w okresie świąteczno-noworocznym. We wtorek zanotowano 120 zgonów na Covid-19, czyli najwięcej od końca maja, i ponad 20 tysięcy nowych zakażeń koronawirusem.

Rząd postanowił przedłużyć stan wyjątkowy do końca marca przyszłego roku.

Sylwia Wysocka(PAP)