W Nowym Jorku najtrudniej jest być nikim. Recenzja książki "Praca i inne grzechy"

Nowy Jork, USA
<p>„W Nowym Jorku najtrudniej jest być nikim, a miasto jest pełne takich osób”</p>ShutterStock
5 grudnia 2021

W „Pracy i innych grzechach” poznajemy nieco innego Charliego LeDuffa – młodszego i mniej wkurzonego, jak również, by tak rzec, nieuleczalnego nostalgika

Nowy Jork jest miastem fantazmatycznym - przypuszczalnie w tej kwestii tylko Paryż może z nim konkurować. O co chodzi? Niewielu z nas było w Nowym Jorku - ja nie, lecz w istocie byliśmy w nim wszyscy po wielokroć dzięki filmom, serialom, powieściom, relacjom telewizyjnym. Kiedy po atakach terrorystycznych - na żywo, ale też na ekranach milionów telewizorów - padały wieże WTC, można było w tragicznych okolicznościach poczuć ten paradoks; katastrofa miała miejsce w dalekiej metropolii, niemniej było też trochę tak, jakby wydarzyła się parę przecznic od naszych bloków czy kamienic.

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.