Reklama

"Taki scenariusz doprowadziłby do dalszego wzrostu napięć w pobliżu granic rosyjskich. Będzie to oczywiście wymagało dodatkowych działań od strony rosyjskiej w celu zapewnienia sobie bezpieczeństwa" - powiedział Pieskow.

Zapewnił, że "Rosja nikomu nie zagraża i nigdy nie zagrażała" i na tym Moskwa opiera swoje stanowisko w tej sprawie.

Ukraina wyraziła obawy przed prowokacjami w rejonie swej granicy w związku z prowadzonymi przez Rosję ćwiczeniami wojskowymi. Zaniepokojenie z powodu mobilizacji rosyjskiego wojska przy granicy z Ukrainą wyraziło też NATO.

Ćwiczenia zbiegły się z eskalacją konfliktu w Donbasie, gdzie 26 marca w ostrzale zginęło czterech ukraińskich żołnierzy. To największe jednorazowe straty ukraińskie od początku rozejmu, który wszedł w życie pod koniec lipca 2020 roku.