"Stany Zjednoczone stoją w jednym szeregu z narodem Birmy domagającym się przywrócenia demokratycznie wybranego rządu i będą nadal podejmować zdecydowane działania przeciwko tym, którzy stosują przemoc " - napisał Blinken.

Podczas burzliwych demonstracji protestacyjnych przeciwko nowym władzom, do których doszło podczas weekendu, dwie osoby poniosły śmierć. Demonstranci domagają się, poza powrotem cywilnych władz, także zwolnienia z aresztu pełniącej urząd cywilnego prezydenta i laureatki pokojowej nagrody Nobla Aung San Suu Kyi.

Dziesięć dni temu Waszyngton zastosował sankcje wobec pełniącego obowiązki prezydenta Birmy i kilku innych członków obecnych władz.

Reklama