Wojna USA i Izraela z Iranem 2026: Bilans ofiar, straty IRGC i ruchy wojsk

Trump ogłasza wojskową koalicję przeciw kartelom. "Musimy użyć śmiercionośnej siły"
Trump ogłasza wojskową koalicję przeciw kartelom. "Musimy użyć śmiercionośnej siły"PAP/EPA / AARON SCHWARTZ / POOL
7 marca, 19:43

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że w sobotę nastąpi „bardzo mocne” uderzenie na Iran. Z kolei władze w Teheranie poinformowały o wstrzymaniu ostrzałów sąsiednich krajów, o ile nie będą z nich prowadzone ataki wymierzone w Iran.

Zapowiedź eskalacji i dotychczasowe straty Iranu

Według Trumpa trwająca od 28 lutego operacja wojsk USA i Izraela przeciwko Iranowi „idzie bardzo dobrze”. Jak zapowiedział na swojej platformie Truth Social, w sobotę nastąpi „bardzo mocne” uderzenie na Iran, a ze względu na dotychczasowe postępowanie władz tego kraju USA rozważają całkowite zniszczenie niektórych „obszarów i grup ludzi”. Prezydent poinformował, że w ciągu trzech dni amerykańskie siły zniszczyły 42 irańskie okręty. Z kolei Siły Obronne Izraela podały, że w nocnych nalotach na lotnisko w Teheranie izraelskie lotnictwo zniszczyło 16 samolotów należących do sił specjalnych Ghods z irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Według portalu Times of Israel w piątkowych nalotach uczestniczył sam szef izraelskiego lotnictwa – generał Tomer Bar.

Stany Zjednoczone zwiększają swoją obecność w regionie. Jak podał think tank Amerykański Instytut Marynarki Wojennej (USNI), do operujących na Bliskim Wschodzie lotniskowców USS Gerald R. Ford i USS Abraham Lincoln dołączy trzeci okręt – USS George H.W. Bush. W sobotę brytyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że USA zaczęły też wykorzystywać brytyjskie bazy do prowadzenia „operacji obronnych” na Bliskim Wschodzie przed irańskimi atakami. W regionie działa brytyjskie lotnictwo, choć rząd w Londynie zapewnia, że nie weźmie udziału w działaniach ofensywnych przeciwko Iranowi.

Dyplomatyczne warunki Teheranu i oskarżenia sąsiadów

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian oświadczył w wyemitowanym w sobotę przemówieniu, że tymczasowe najwyższe kierownictwo kraju zgodziło się na wstrzymanie ostrzałów sąsiednich krajów, o ile nie będą z nich prowadzone ataki wymierzone w Iran. Rzecznik prezydenta wyjaśnił następnie, że Iran zaprzestanie ataków, jeśli kraje regionu nie będą współpracować z USA Pomimo tych zapewnień telewizja CNN poinformowała, że w sobotę wieczorem czasu lokalnego w Bahrajnie, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA) słychać było kolejne wybuchy. Przedstawiciel władz ZEA oświadczył, że kraj ten domaga się natychmiastowego zaprzestania agresji Iranu wobec państw Zatoki Perskiej, niebiorących udziału w konflikcie. Jordania z kolei oskarżyła Iran o bezpośrednie ataki wymierzone w strategiczne obiekty na jej terytorium. W niedzielę ministrowie spraw zagranicznych Ligi Państw Arabskich będą w trakcie wideokonferencji omawiać „irańskie ataki na terytoria kilku krajów arabskich”. Spotkanie zostało zwołane na wniosek Kuwejtu, Arabii Saudyjskiej, Kataru, Omanu, Jordanii i Egiptu.

Tragiczny bilans cywilny i straty armii USA

Według danych irańskiego Czerwonego Półksiężyca, w prowadzonych od 28 lutego atakach USA i Izraela na Iran trafionych zostało prawie 6,7 tys. obiektów cywilnych, w tym 65 szkół i 14 placówek medycznych. Organizacja Human Rights Activists News Agency (HRANA) z siedzibą w Waszyngtonie podała z kolei, że po stronie irańskiej zginęło do soboty 1172 cywilów, w tym 194 dzieci. Irańska dyplomacja przekazała w piątek, że w konflikcie zginęło 1332 irańskich cywilów. Podczas operacji w Iranie zginęło do tej pory sześciu amerykańskich żołnierzy. W sobotę Trump uda się do Dover w stanie Delaware, gdzie spotka się z rodzinami poległych; tego dnia do USA powrócą ciała wojskowych.

Ofensywa w Libanie i strategiczne cele operacji

Izraelska armia kontynuuje również ataki na cele proirańskiego Hezbollahu w Libanie. Jak poinformowało w sobotę libańskie ministerstwo zdrowia, zginęło w nich już około 300 osób, a ponad 1000 zostało rannych. Izraelskie wojsko wezwało ludność cywilną w południowym Libanie do ewakuacji szacując, że od poniedziałku swoje domy opuściło około 420 tys. osób. Minister obrony Izraela Israel Kac ostrzegł w sobotę władze Libanu, że muszą rozbroić Hezbollah, bo w przeciwnym razie „zapłacą bardzo wysoką cenę” USA i Izrael rozpoczęły 28 lutego naloty na Iran, zabijając m.in. najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran v odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie w regionie. Według premiera Izraela Benjamina Netanjahu celem operacji jest usunięcie „egzystencjalnego zagrożenia” ze strony irańskiego reżimu oraz uniemożliwienie Teheranowi zdobycia broni nuklearnej. Z kolei Trump zapowiedział zniszczenie irańskiego potencjału rakietowego i marynarki wojennej, a także wezwał Irańczyków do przejęcia władzy w kraju. (PAP) mrf/ adj/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.