Zakaz reklamy obejmuje nie tylko słodycze i napoje gazowane, ale także niektóre rodzaje płatków śniadaniowych, słodzonego pieczywa, czy dań gotowych zawierających duże ilości tłuszczów nasyconych, soli czy cukru - podkreślił portal BBC.

Reklamy niezdrowego jedzenia tylko po 21

Firmy nadal mogą mogły promować w porach większej oglądalności zdrowsze wersje produktów. Rząd ma nadzieję, że skłoni to producentów żywności do opracowania zdrowszych przepisów i liczy, że nowe regulacje zapobiegną około 20 tys. przypadkom otyłości u dzieci.

Zakaz obejmuje wyłącznie reklamy, w których widzowie mogą zobaczyć niezdrowe produkty.

W Wielkiej Brytanii niemal co dziesiąte dziecko już w wieku przedszkolnym cierpi na otyłość, a jedno na pięcioro dzieci ma próchnicę zębów. Szacuje się, że otyłość kosztuje brytyjską służbę zdrowia ponad 11 mld funtów rocznie - podkreśliła BBC.

Problemy z otyłością wśród młodych Brytyjczyków

Badania pokazują, że oglądanie przez dzieci reklam niezdrowej żywności może wpływać od najmłodszych lat na ich dietę. Zwiększa to ryzyko wystąpienia u nich nadwagi lub otyłości. W ocenie profesor Katherine Brown z Uniwersytetu w Hertfordshire, dzieci są bardzo podatne na agresywne działania marketingowe promujące niezdrową żywność.

Federacja Żywności i Napojów (FDF) oświadczyła, że producenci „zobowiązali się do współpracy z rządem i innymi podmiotami, aby pomóc ludziom dokonywać zdrowszych wyborów”. Zapewniła również, że branża opracowuje zdrowsze produkty, toteż jej wyroby zawierają obecnie o jedną trzecią mniej soli i cukru oraz o jedną czwartą mniej kalorii niż przed dekadą.