Odchodzący ze stanowisk ministrowie, którzy zdecydowali się na start do Parlamentu Europejskiego, nie zostaną bez grosza. Nawet na czas kampanii dostaną od swego byłego pracodawcy całkiem ładne pieniądze, które pozwolą im beztrosko przetrwać kampanię. Jakie dostaną odprawy i ile zarobią, gdy uda im się dostać do PE?
Kilku czołowych ministrów z rządu Donalda Tuska zdecydowało się zaledwie po kilku miesiącach porzucić swe rządowe fuchy i starać o wiele lepiej płatną pracę w Parlamencie Europejskim. Ze stanowisk odejść mają już w najbliższy piątek.
Porzucają rząd, ale dostaną odprawy. Całkiem duże pieniądze
Wolę startu w wyborach i pociągnięcia swych regionalnych list zgłosiło aż czterech ministrów z rządu Donalda Tuska: Bartłomiej Sienkiewicz, Borys Budka, Krzysztof Hetman i Marcin Kierwiński. Oprócz nich chęć na unijną karierę ma kilkoro wiceministrów. Zanim jednak w piątek oficjalnie dojdzie do rekonstrukcji rządu, wiadomo, jak wysoką odprawę dostaną ci politycy za tych kilka miesięcy rządowej pracy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.