Pięćdziesięciu ambasadorów ma wrócić do Polski. Czy to działalność na szkodę kraju?

Radosław Sikorski
Warszawa, 20.03.2024. Minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski podczas wspólnej konfrencji prasowej z ministrem spraw zagranicznych Litwy Gabrieliusem Landsbergisem, po spotkaniu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Warszawie, 20 bm. (mr) PAP/Mateusz MarekPAP / Mateusz Marek
20 marca 2024

- Chcielibyśmy, aby Polska była reprezentowana przez zawodowców, a nie przypadkowe osoby. To mają być osoby z doświadczeniem, znające języki, przygotowane merytorycznie do wypełniania swoich funkcji. Zwłaszcza w tych trudnych czasach - powiedział w wywiadzie dla DGP Ryszard Schnepf, doradca w MSZ, były ambasador w USA.

Szef MSZ Radosław Sikorski podjął decyzję o zakończeniu misji przez ponad 50 ambasadorów. Ponadto wycofał kilkanaście kandydatur zgłoszonych przez poprzednie kierownictwo resortu. Resort wyraził nadzieję na współpracę w prezydentem w tej sprawie. Jak powiedział w wywiadzie dla DGP Ryszard Schnepf, "te zmiany idą w kierunku umocnienia wizerunku Polski w świecie". 

Jak zaznaczył, sytuacja nie jest łatwa, ale wciąż jest nadzieja, że prezydent zechce podpisać akty nominacyjne. - Byłoby to zgodne z interesem Polski, zwłaszcza że w przyszłym roku nasz kraj obejmie przewodnictwo w Radzie Europejskiej - dodał. 

Sam prezydent Andrzej Duda, zaznaczył, że w tej sprawie "nie podejmie żadnej pochopnej decyzji". Ryszard Schnepf komentując sytuację stwierdził, że "gdyby prezydent nie zdecydował się na ten krok, to konsekwencją może być obniżenie rangi dyplomatów w tych krajach".

Więcej na ten temat w jutrzejszym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.