Obchody jubileuszu spółki BEST były okazją do dyskusji na ważne i aktualne tematy. Sprzyjało temu miejsce - Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie. Po wprowadzeniu wygłoszonym przez prof. Belkę odbyła się z udziałem ekspertów debata „Ukraina - krajobraz po bitwie. Szanse i zagrożenia dla Polski”.
- W minionych trzech miesiącach Polska zdała z wyróżnieniem egzamin z solidarności i empatii. Mamy powody do dumy, jednak nie możemy spocząć na laurach. W ciągu kilkunastu tygodni staliśmy się krajem wielonarodowym, goszczącym kilkumilionową społeczność ukraińską, ze swoimi potrzebami i ambicjami. To w równym stopniu ogromne wyzwanie, jak i szansa dla naszego kraju, również w kontekście kryzysu demograficznego Polski. W żywotnym interesie Polski jest wspieranie Ukrainy w walce z agresorem, a następnie pomoc w odbudowie kraju z ruin. By efektywnie wspierać Kijów, musimy wpisać się w potencjał Unii Europejskiej, a do tego konieczna jest znacząca poprawa naszych relacji z Brukselą - powiedział Krzysztof Borusowski, prezes spółki BEST.

Polska w szeregu z UE i USA

Zdaniem Szymona Ożoga, prezesa Nationale-Nederlanden PTE, wojna w Ukrainie w długim okresie może wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa Polski, ze względu na zwiększenie wydatków na armię, przyspieszoną modernizację uzbrojenia, zapowiadaną obecność wojsk amerykańskich. Można też oczekiwać napływu inwestycji koncernów, które będą chciały zostać beneficjentami rodzącego się na nowo rynku ukraińskiego, a także będą szukały stabilnego miejsca dla swoich zakładów.
- Jeśli Ukraina wygra wojnę, możemy znaleźć się w samym centrum UE. Ukraina będzie dążyć do integracji z Zachodem, a Polska ze swoim 30-letnim doświadczeniem w budowaniu wolnego rynku, technologiami, kapitałem i położeniem, może w tym procesie odegrać ważną rolę. Podobnie jak w odbudowywaniu i organizowaniu łańcuchów dostaw między Wschodem a Zachodem Europy. Polska ma ogromną szansę być obok UE i USA jednym z głównych architektów odbudowy Ukrainy - powiedział Szymon Ożóg.
Dodał, że jest to scenariusz pozytywny. Może bowiem dojść do eskalacji wojny, kryzysu migracyjnego czy żywnościowego.
- Europie grozi także odcięcie od surowców, co może spowodować recesję. Ja jednak wolę być optymistą - zadeklarował Szymon Ożóg.
Ostrożny w ocenach był prof. Marek Belka. Jego zdaniem Polska ma szansę towarzyszyć Ukrainie w zbliżaniu się do Europy i czerpać z tego profity, ale możliwy jest też scenariusz pesymistyczny, w którym jako kraj frontowy, będzie omijana przez inwestorów.
- Moim zdaniem UE będzie wywierać nacisk, aby pieniądze przeznaczone na odbudowę Ukrainy były wydawane na nowoczesne technologie i transformację energetyczną. W tych obszarach Polska nie jest silna - ocenił prof. Belka.
Były premier podzielił się również wątpliwościami dotyczącymi współpracy z USA w zakresie zbrojeń.
- Jak pokazuje przykład USA i Izraela, wydatki na zbrojenia nie powodują uszczerbku w innych obszarach gospodarki, ale pobudzają rozwój innych dziedzin. Jeśli jednak będziemy współpracować w zakresie zbrojeń z USA, to efekt „skapywania” tych benefitów do polskiej gospodarki będzie niewielki. USA nie rozumie pojęcia offsetu. Byłem uczestnikiem negocjacji umów o zakup F-16, w których zasady są proste: macie pieniądze - kupujecie. Warto by było zwrócić się w kierunku Europy jako dostawcy uzbrojenia. Pytanie, czy będzie wola polityczna? - zastanawiał się prof. Belka.
Artur Tomala, dyrektor zarządzający Goldman Sachs International, dodał, że inwestorzy mogą patrzeć na Polskę niezbyt przychylnie także ze względu na inflację.
- Nasz rynek boryka się teraz z wieloma problemami. Dla klienta korporacyjnego inwestycja w Polsce w tak trudnych czasach może być ryzykiem, podobnie jak wejście na polską giełdę. Jest jednak ziarno nadziei, które może kusić potencjalnych inwestorów. Już wiadomo, że na odbudowę Ukrainy pieniądze popłyną szerokim strumieniem, a kto, jak nie Polacy, tak doskonale rozumie potrzeby i mentalność Ukraińców - powiedział Artur Tomala.

Normalność kontra wojna

Kolejny uczestnik dyskusji, Piotr Konieczny, od kwietnia 2019 r. pełni funkcję CFO Ukrsibbanku:
- Obserwuję tę wojnę nie tylko z perspektywy Warszawy, ale też Kijowa. I mam kilka refleksji. Przede wszystkim od wybuchu wojny wszystkie banki świadczą usługi nieprzerwanie. Doskonale działa internet i cała komunikacja. Przez pryzmat tej wojny przychylniej spojrzałem na pandemię. Bo gdyby nie ona, umiejętności dostosowania się biznesu i przeniesienia wielu obszarów do internetu byłyby znacznie mniejsze - ocenił Piotr Konieczny.
W Ukrainie widać przejawy normalnego życia, co jest warte odnotowania, zważywszy na sytuację.
- Niesamowite jest to, że pracownicy codziennie przychodzą do pracy. W marcu i kwietniu mieliśmy wiele zapytań od rolników o pieniądze na nasiona. To było takie normalne, że aż dziwne pośrodku wojennej zawieruchy. Dużym wyzwaniem dla Ukrainy jest organizacja logistyki i transportu. Są zbiory, ale transportu brakuje, a alternatywne środki komunikacji są w stanie odebrać może 30 proc. produkcji. Z tej perspektywy inaczej wyglądają dyskusje o odbudowywaniu portów, infrastruktury kolejowej, drogowej - powiedział Piotr Konieczny.
Jak dodał, dobrze się rozmawia o odbudowie, ale z perspektywy Ukrainy to na razie surrealizm.
- Dzień zaczynamy od zastanawiania się, które oddziały możemy otworzyć, a które musimy zamknąć, bo są bombardowania - podsumował CFO Ukrsibbanku.
MB
3 czerwca w Dzienniku Gazecie Prawnej fragmenty wystąpienia prof. Marka Belki, wygłoszonego podczas jubileuszu BEST, o wpływie wojny w Ukrainie na Polskę, Europę i świat.
PARTNER
best logo
ikona lupy />
fot. materiały prasowe