Zandberg: Europa nie wykorzystała części narzędzi nacisku na Rosję

Adrian Zandberg
Adrian ZandbergShutterStock
15 lutego 2022

Jako Europa nie wykorzystaliśmy wielu narzędzi nacisku na Rosję, które mamy: w UE zainwestowane są olbrzymie rosyjskie pieniądze, politycy i biznesmeni związani z reżimem mają rezydencje na Lazurowym Wybrzeżu; środki nacisku istnieją - powiedział we wtorek polityk Lewicy Adrian Zandberg.

Zandberg pytany był na antenie Polsat News, jakie jego zdaniem powinno być podejście państw zachodnich do Rosji w obliczu groźby militarnej agresji tego państwa na Ukrainę. Ocenił, że postawa europejskich elit politycznych zmieniła się w ostatnich miesiącach i latach: "" - ocenił.

"" - ocenił Zandberg. Jak wskazał, chodzi przede wszystkim o narzędzia o charakterze ekonomicznym: "j" - zwrócił uwagę.

"" - zauważył.

Według niego, kluczową sprawą jest obecnie gospodarcze wzmocnienie Ukrainy przez Zachód. "" - podkreślił polityk Lewicy. "" - dodał.

Zandberg podkreślił, że obecnej sytuacji potrzebna jest współpraca wszystkich państwa zachodnich i dobrze, że polski rząd prowadzi ciągłe rozmowy z państwami NATO i UE. " - ocenił.

Polityk odniósł się też do kwestii konieczności przyjęcia potencjalnych uchodźców przez Polskę w razie rosyjskiej agresji na Ukrainę. " - ocenił. Dodał, że ważne jest, by przygotowania na ewentualność przyjęcia uchodźców ruszyły jak najwcześniej, a Polska jako kraj powinna być gotowa na kryzysy migracyjne. "" - podkreślił Zandberg.

Od tygodni rosyjskie wojska koncentrują się przy granicy z Ukrainą. Działania te wywołują poważne obawy w krajach zachodnich, których przywódcy uważają, że istnieje ryzyko działań zbrojnych ze strony tego kraju. Moskwa twierdzi, że nie ma takich planów, jednocześnie żądając od USA i NATO gwarancji o nierozszerzaniu Sojuszu o Ukrainę oraz wycofaniu jego infrastruktury "od granic Rosji".

W związku ze zwiększeniem napięcia w regionie do opuszczenia Ukrainy i niepodróżowania do tego państwa swoich obywateli wezwały rządy Włoch, Holandii, Belgii, Szwecji i Hiszpanii. Podobne komunikaty już wcześniej wydały m.in. rządy USA, Wielkiej Brytanii, Łotwy, Norwegii, Japonii, Kanady i Izraela.

W sobotę po raz czwarty od początku kryzysu telefonicznie rozmawiali ze sobą prezydent USA Joe Biden oraz prezydent Rosji Władimir Putin. Amerykańska administracja informowała, że rozmowa była "rzeczowa i profesjonalna", ale "nie zmieniła fundamentalnej dynamiki sytuacji, jaką obserwujemy od kilku tygodni". W niedzielnym wywiadzie dla CNN doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Jake Sullivan podkreślił, że do ataku na Ukrainę może dojść w każdej chwili - zarówno w przyszłym tygodniu, jak i po trwających do 20 lutego igrzyskach olimpijskich. (PAP)

autor: Mikołaj Małecki

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.