Opieratiwnaja sjomka to w swobodnym tłumaczeniu kamera czy też nagrywanie operacyjne – praktyka polegająca na uwiecznianiu przez służby specjalne Rosji lub Białorusi wydarzeń, które mogą posłużyć w przyszłości jako materiał kompromitujący (kompromat) lub dowód w sądzie.
Opieratiwnają sjomkę wysyła się na protesty, by filmować twarze uczestników. Instaluje się ją w pomieszczeniu, w którym odbywa się spotkanie opozycjonistów. Wysyła na improwizowaną konferencję prasową polityka, który wyszedł właśnie z przesłuchania w Komitecie Śledczym. Korzysta z niej również Państwowy Komitet Pograniczny Republiki Białorusi (PKPRB) – elitarna służba specjalna, która odgrywa obecnie kluczową rolę w kryzysie z udziałem przybyszów z Bliskiego Wschodu i Azji. Dobrym obyczajem w prasie było niekorzystanie z tego typu materiałów. Przede wszystkim dlatego, że nagrania sporządzone przez instytucje takie jak KGB, FSB, PKPRB czy Komitet Śledczy Republiki Białorusi służą przede wszystkim do realizacji zadań tych instytucji, a nie do ustalania prawdy. W ubiegły czwartek jedna z prywatnych, polskich telewizji w głównym wydaniu serwisu informacyjnego bez żenady skorzystała jednak z doniesień PKPRB, aby uderzyć w polską Straż Graniczną.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.