Najpierw bajka, potem złośliwości, następnie rozpacz – taki jest plan niniejszego felietonu.
Jadwiga Emilewicz napisała w periodyku „Wszystko co Najważniejsze” ciekawy tekst publicystyczny (co samo w sobie jest zjawiskiem, bo zazwyczaj ciekawe teksty piszą tylko politycy byli). W skrócie: „Nie dołączam do grona płaczących nad sporem (…) jeśli nie przeradza się w wojnę, powinniśmy móc go prowadzić”; (…) „Spróbujmy wyobrazić sobie halę sportową zamiast okopów. Rywalizacja zamiast wojny jest możliwa, jeśli spór spróbujemy prowadzić na dobrze uzasadnione argumenty”. Pani poseł podaje konkretne pomysły. Wśród nich docenianie zespołów eksperckich, używanie ich prac w procesie legislacyjnym, ukierunkowanie szkół w stronę „nauki krytycznego myślenia” i zbudowanie „nowego konsensusu” w sprawach dla Polski fundamentalnych, zwłaszcza dotyczących polityki zagranicznej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.