List z obozu jenieckiego napisany ołówkiem na kawałku kartki do ukochanej, zestaw drewnianych zabawek rzemieślniczych wykonanych w otoczeniu gruzów, kultowa walizka używana przez pionierów. Wszystko te wyjątkowe dla historii powojennej Polski, a przede wszystkim Wrocławia eksponaty można teraz oglądać w Centrum Historii Zajezdnia.
Centrum Kultury Zajezdnia we Wrocławiu z okazji dziesięciolecia istnienia, udostępniło wystawę dotyczącą historii mieszkańców Wrocławia, którzy zasiedlali miasto w bardzo trudnym i niebezpiecznym czasie, czyli tuż po drugiej wojnie światowej. Pionierzy wrocławscy musieli zmagać się z rabunkami, niesubordynowaną Armią Czerwoną i osuwającymi się zwałami gruzów, wśród których w pierwszych miesiącach po wojnie można było wciąż natrafić na koczujących i nie mających niczego do stracenia SS-manów. W takich warunkach Polacy z różnych regionów II RP budowali nową społeczność na ziemiach odzyskanych.
Rodziny ofiar katyńskich po drugiej wojnie światowej
W liście z listopada 1939 roku ppor. Ryszard Wierzbicki pisał do żony z nadzieją na rychłe odzyskanie wolności, a brak dalszych wieści skłonił ją do poszukiwań przez Polski Czerwony Krzyż. Po ogłoszeniu w 1944 roku zakłamanego raportu komisji Burdenki obarczającego winą Niemców, powojenne władze komunistyczne konsekwentnie podtrzymywały to kłamstwo, co widoczne jest m.in. w sfałszowanej dacie śmierci na postanowieniu Sądu Grodzkiego w Lublinie. Zgromadzone dokumenty pokazują, jak „kłamstwo katyńskie” było instytucjonalnie narzucane społeczeństwu za pomocą oficjalnych decyzji i wyroków sądowych. Poniżej prezentujemy treść listu napisanego przez podporucznika Wierzbickiego:
20/XI.39.
Kochanie Moje!
Jestem w Z.S.S.R. (w Rosji), żyję i jestem zdrów. Niepokoi mnie jedynie stan Twego zdrowia, a moment naszego pożegnania w Brześciu stale mi tkwi przed oczyma. Jak sobie dajesz radę mając tak nie wiele pieniędzy. Napisz mi zaraz kiedy wróciłaś do Lublina, czy zastałaś Anielkę, co z mieszkaniem i naszymi rzeczami, czy nie udało Ci się znaleźć jakiej pracy, bo przypuszczam, że o pożyczeniu pieniędzy nie ma co myśleć. Czy nie masz wiadomości o Tadkach a przede wszystkim czyś zdrowa? W odpowiedzi staraj się być zwięzłą i czytelną.
Adresuj dosłownie jak to podaję:
С.С.С.Р. Гор. Козельск, Смоленской области, почтовый ящик № 12 – Ryszard Antonowic Wierzbicki.
Całuję Jiunę bardzo gorąco
Ryszard
Zabawki wystrugane przez profesora dla córki
Drewniane zabawki z kolekcji dr Radości Gansiniec pozostają poruszającym świadectwem ojcowskiej miłości oraz wyobraźni prof. Ryszarda Gansińca – wybitnego filologa klasycznego, historyka kultury i popularyzatora wiedzy o antyku. W trudnych realiach pierwszych lat powojennych własnoręcznie stworzył je dla córki, podarowując jej w ten sposób namiastkę beztroskiego dzieciństwa.
Walizka z całym dobytkiem
Walizki powojennych osadników przybywających na Dolny Śląsk często mieściły cały ich dobytek, stając się symbolem trudnego pożegnania z domem i początku nowego życia. Ograniczona pojemność tych lekkich, lecz trwałych walizek (tzw. Rohrplattenkoffer o strukturze imitującej skórę) zmuszała przesiedleńców do zabierania wyłącznie najważniejszych oraz najbardziej osobistych przedmiotów.
Te, oraz wiele innych eksponatów można oglądać w Centrum Historii Zajezdnia na ul. Grabiszyńskiej we Wrocławiu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu