Zełenski podpisuje ustawę, Polska odpowiada bez ogródek. MSZ ostrzega przed ruiną relacji

Marcin Bosacki
Reakcja MSZ na decyzję Zełenskiego: Panteon Narodowy Ukrainy a relacje polsko-ukraińskiePAP / Wiktor Dąbkowski
11 minut temu

Decyzja Wołodymyra Zełenskiego o podpisaniu ustawy o Panteonie Narodowym wywołała natychmiastową i stanowczą reakcję polskiej dyplomacji. Wiceszef MSZ Marcin Bosacki ocenił w TVP Info, że ewentualne upamiętnienie osób odpowiedzialnych za masowe zbrodnie, takich jak Stepan Bandera czy Roman Szuchewycz, znacząco pogorszy stosunki Ukrainy z Polską i całą Europą oraz zablokuje jej integrację z Unią.

Twarde ostrzeżenie MSZ po decyzji Zełenskiego ws. Panteonu

Wiceszef MSZ Marcin Bosacki ocenił w niedzielę, że gdyby w Panteonie Narodowym Ukrainy pojawili się ludzie odpowiedzialni za masowe zbrodnie na ludności cywilnej, tacy jak Stepan Bandera czy Roman Szuchewycz, to znacząco pogorszyłoby to stosunki Ukrainy z Polską i Europą.

W niedzielę poinformowano, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego. Informację o sygnowanym przez Zełenskiego dokumencie umieszczono na stronie internetowej Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy. Inicjatywa ta wywołuje w Polsce obawy, że zostaną w nim upamiętnione osoby, odpowiedzialne za zbrodnie na Polakach.

Deklaracja Zełenskiego i suwerenne prawo do wyboru bohaterów

W sobotę, występując na dorocznym Forum Weteranów w Kijowie, prezydent Ukrainy ponownie oświadczył, że w Panteonie upamiętnione zostaną postaci, które poprzez swoją działalność na rzecz niepodległości „dają dziś Ukraińcom natchnienie, aby byli silni”. Powtórzył, że tylko Ukraińcy będą decydowali o tym, kto znajdzie się w Panteonie. „Ukraiński Panteon na pewno powstanie i tylko Ukraińcy będą decydowali o tym, kto jest dla nas bohaterem” – oświadczył.

O te kwestie w niedzielę wieczorem w TVP Info pytany był Bosacki. Wiceszef MSZ zaznaczył w odpowiedzi, że „to jest jasne, że każdy naród i jego władze mają prawo do wyboru takich bohaterów, jakich uważają za stosownych”.

Jasna granica Polski: Zbrodniarze zablokują integrację Kijowa z Europą

Natomiast, gdyby rzeczywiście w Panteonie Narodowym Ukrainy pojawili się ludzie odpowiedzialni za masowe zbrodnie na ludności cywilnej, tacy jak (Stepan) Bandera czy (Roman) Szuchewycz, to by to znacząco pogorszyło stosunki Ukrainy nie tylko z Polską, ale w ogóle z Europą - ocenił wiceszef MSZ.

Bosacki zwrócił uwagę, że w pogrzebie „dużo mniej kontrowersyjnej postaci, bo szefa Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (Jewhena) Konowalca kilka dni temu, nie wzięli udziału - i to była, mogę powiedzieć, polska akcja dyplomatyczna - prawie żadni przedstawiciele dyplomacji krajów Unii Europejskiej”. Pogrzeb Konowalca odbył się we wtorek w Kijowie. Tydzień wcześniej jego szczątki ekshumowano w Holandii.

Ukraina wie, że na sztandarach z tymi, którzy mordowali, zresztą nie tylko Polaków, ale też niektórych Ukraińców, też Czechów, Żydów, Romów, czyli z twórcami UPA w tym najgorszym jej okresie, w latach 1943-1944, (to) Ukraina będzie miała ogromny problem, aby integrować się z Europą - powiedział wiceminister spraw zagranicznych.

Zapisy nowej ustawy: Od Rusi po dowódców UPA

Ustawa o Panteonie przewiduje m.in., że będzie można uczcić w nim pamięć osób, które pełniły funkcje głów państwa lub stanowiska z nimi równorzędne w Rusi, Królestwie Rusi, Ukraińskim Państwie Kozackim (Wojsku Zaporoskim), Ukraińskiej Republice Ludowej, Zachodnioukraińskiej Republice Ludowej, Państwie Ukraińskim oraz Karpackiej Ukrainie.

Zgodnie z dokumentem w Panteonie mogą być też uhonorowani prezydenci Ukrainy, z wyjątkiem tych, którzy zgodnie z konstytucją zostali usunięci z urzędu w drodze impeachmentu. Ponadto w Panteonie będzie można uhonorować osoby, które pełniły funkcje naczelnych dowódców lub stanowiska z nimi równorzędne w siłach zbrojnych Ukraińskiej Republiki Ludowej, Armii Halickiej (Ukraińskiej Armii Halickiej), organizacji obrony narodowej „Sicz Karpacka” oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).

Spór o UPA i wspólny interes w walce z agresją Rosji

Tymczasem to właśnie UPA pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. - My się różnimy nie tyle z Ukraińcami, co z pewnymi częściami władzy ukraińskiej, po jej absolutnie błędnych decyzjach nazwania jednej z elitarnych jednostek imieniem bohaterów UPA i w tym się różnimy - przyznał Bosacki.

Jednocześnie wiceminister spraw zagranicznych zapewnił, że „strategicznie interesy Polski i Ukrainy nadal są bardzo sobie bliskie, to znaczy wspieramy Ukrainę w tym, aby ona pokonała agresywną Rosję, która zagraża nie tylko Ukrainie, ale też Polsce, co widzimy co i rusz w kolejnych prowokacjach”. - Zwycięstwo Ukrainy w wojnie z Rosją jest w polskim interesie narodowym i tutaj współpraca przebiega sprawnie - podkreślił Bosacki. (PAP)

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.