Trybunał Konstytucyjny odroczył rozprawę w sprawie wniosku posłów Prawa i Sprawiedliwości dotyczącego procedury wyboru sędziów TK przez Sejm. Jednocześnie zwrócono się do prezydenta Karola Nawrockiego o przedstawienie stanowiska. Sprawa ma bezpośredni związek z niedawnym wyborem sześciu nowych sędziów Trybunału przez parlament i może mieć znaczenie dla dalszego sporu polityczno-prawnego wokół tej instytucji.
We wtorek Trybunał Konstytucyjny zdecydował o odroczeniu bez wyznaczania nowego terminu rozprawy dotyczącej wniosku grupy posłów Prawa i Sprawiedliwości. Parlamentarzyści zakwestionowali przepisy regulujące procedurę wyboru sędziów TK przez Sejm.
Skład orzekający pod przewodnictwem prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego uznał, że w sprawie powinien wypowiedzieć się również prezydent Karol Nawrocki. Głowa państwa została poproszona o przedstawienie pisemnego stanowiska do 17 kwietnia.
– Jeden z zarzutów wniosku dotyczy prerogatywy, czyli kompetencji prezydenta w zakresie przyjmowania ślubowania od sędziów Trybunału. Z tego względu prezydent powinien co najmniej przedstawić swoje stanowisko – argumentował podczas rozprawy Bogdan Święczkowski.
To właśnie oczekiwanie na stanowisko prezydenta było jednym z powodów odroczenia sprawy. Drugim była modyfikacja wniosku złożonego przez grupę posłów PiS.
Wniosek PiS o zbadanie procedury wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego
Wnioskodawcami są posłowie Marcin Warchoł i Michał Wójcik. W ich ocenie przepisy regulujące procedurę wyboru sędziów TK przez Sejm mogą być niezgodne z konstytucją.
Politycy PiS chcą, aby Trybunał stwierdził niekonstytucyjność tych regulacji. Podczas rozprawy Marcin Warchoł przedstawił również dodatkowy wniosek dotyczący skutków ewentualnego wyroku.
Poseł zaproponował, aby uznać, że zaskarżone przepisy tracą moc w dniu poprzedzającym wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego dokonany przez Sejm w ubiegłym tygodniu.
„Zasadą jest, że Trybunał orzeka na przyszłość, czyli z mocą od momentu ogłoszenia wyroku. Jednak w obecnych realiach oraz wobec wadliwości proceduralnych przy wyborze sześciu osób na stanowiska sędziów TK wnosimy o uznanie, że przepisy są niezgodne z konstytucją i tracą moc w dniu poprzedzającym ten wybór” – argumentował Marcin Warchoł.
Taka interpretacja mogłaby w praktyce podważyć legalność wyboru nowych sędziów.
Spór o sześć wakatów w Trybunale Konstytucyjnym
Tło całej sprawy stanowi niedawna decyzja Sejmu o obsadzeniu sześciu wakujących stanowisk sędziów TK. W połowie marca parlament wybrał sześć osób na dziewięcioletnie kadencje, co ma uzupełnić skład Trybunału liczącego docelowo 15 sędziów.
Według obowiązujących zasad kandydatów na sędziów TK może zgłosić co najmniej 50 posłów lub Prezydium Sejmu. Następnie Sejm dokonuje wyboru bezwzględną większością głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
W ostatnim głosowaniu parlament wybrał sześć osób rekomendowanych przez większość parlamentarną, m.in. sędziego Krystiana Markiewicza, sędzię Annę Korwin-Piotrowską, profesora Macieja Taborowskiego czy radcę prawnego Marcina Dziurdę.
Nowi sędziowie będą mogli objąć urząd dopiero po złożeniu ślubowania przed prezydentem. To właśnie ta procedura – zdaniem wnioskodawców – stanowi jeden z kluczowych elementów sporu.
Próba wstrzymania wyboru sędziów TK
Wcześniej posłowie PiS próbowali również doprowadzić do czasowego wstrzymania procedury wyboru sędziów w Sejmie. W tym celu złożyli do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zabezpieczenie polegające na zobowiązaniu parlamentu do wstrzymania się z wyborem do czasu rozstrzygnięcia sprawy.
Argumentowali wtedy, że istnieje ryzyko wyboru sędziów na podstawie przepisów, które mogą zostać uznane za niekonstytucyjne. Wniosek ten jednak nie zablokował procedury parlamentarnej i Sejm ostatecznie przeprowadził głosowanie nad kandydatami.
Spór o obsadę Trybunału Konstytucyjnego trwa w Polsce od wielu lat i jest jednym z najpoważniejszych konfliktów instytucjonalnych dotyczących systemu sądownictwa. Dotyczy zarówno sposobu wyboru sędziów, jak i kompetencji organów państwa w procesie ich powoływania.
Prezydent Karol Nawrocki w centrum sporu o ślubowanie sędziów TK
W praktyce kluczowym momentem całej procedury będzie decyzja prezydenta Karola Nawrockiego. To właśnie głowa państwa odbiera od nowo wybranych sędziów ślubowanie, które jest warunkiem objęcia urzędu.
Jeśli prezydent zdecyduje się wstrzymać z zaprzysiężeniem sędziów do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez Trybunał Konstytucyjny, konflikt wokół obsady TK może się jeszcze bardziej zaostrzyć.
Trybunał oczekuje teraz na stanowisko prezydenta w sprawie zaskarżonych przepisów. Dopiero po jego otrzymaniu możliwe będzie wyznaczenie kolejnego terminu rozprawy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu