Zarząd krajowy PO, który zbiera się w poniedziałek rano, omówi sytuację w stolicy w związku z nieprawidłowościami przy reprywatyzacji, a także plany kierownictwa partii złożenia w Sejmie wniosku o odwołanie minister edukacji Anny Zalewskiej.

„Będziemy rozmawiali o sytuacji w Warszawie – prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz przedstawi ją ze swej strony, a my przedstawimy informację o projekcie ustawy, który nasz klub parlamentarny złożył w Sejmie, a który ma problem reprywatyzacji zamknąć na przyszłość” – powiedział w niedzielę PAP szef klubu PO Sławomir Neumann.

Wbrew spekulacjom medialnym, kierownictwo PO nie rozważa dymisji prezydent Warszawy i przyspieszonych wyborów w stolicy. Obawia się przede wszystkim – jak wskazują rozmówcy PAP z Platformy – ryzyka utraty władzy w tym mieście.

Reklama

Prezydent Warszawy bronił w sobotę lider PO Grzegorz Schetyna. "Hanna Gronkiewicz-Waltz jest osobą z wielkim doświadczeniem pracy na rzecz miasta. To miasto za jej kadencji bardzo się zmieniło, to dziesięciolecie bardzo ważne w historii Warszawy. Przypisywanie teraz personalnej odpowiedzialności Hannie Gronkiewicz-Waltz za patologie, które nie zostały rozwiązane od 27 lat przez kolejne ekipy, jest politycznym polowaniem" - mówił Schetyna na konferencji prasowej w Opolu.

Wyraził przy tym nadzieję, że prezydent stolicy wystarczy determinacji i uda jej się otworzyć proces zmierzający do wyjaśnienia wszystkich spraw związanych z reprywatyzacją w tym mieście.

Reklama

Z rozmów PAP z politykami z otoczenia szefa PO wynika jednak, że kierownictwo partii nie jest zadowolone ze sposobu, w jakim Gronkiewicz-Waltz reaguje na kryzys wywołany niedawnymi publikacjami „Gazety Wyborczej” na temat kontrowersyjnego zwrotu działki na Placu Defilad (dawny adres Chmielna 70). Miasto oddało ją w 2012 r. w prywatne ręce - osób, które nabyły roszczenia od spadkobierców - mimo że wcześniej b. współwłaścicielowi nieruchomości, obywatelowi Danii, przyznano za nią odszkodowanie na podstawie umowy międzynarodowej.

Współpracownicy szefa PO mówią nieoficjalnie, że chcą z prezydent Warszawy porozmawiać m.in. na temat polityki medialnej, jaką prowadzi w związku z nieprawidłowościami dotyczącymi stołecznej reprywatyzacji. Władze Platformy krytycznie oceniają też przebieg czwartkowej sesji nadzwyczajnej Rady Warszawy poświęconej tej sprawie, w tym również wystąpienie Gronkiewicz-Waltz.

To właśnie w reakcji na ponad 8-godzinne, burzliwe posiedzenie stołecznej Rady, kierownictwo PO postanowiło złożyć w Sejmie projekt ustawy reprywatyzacyjnej. Wyklucza on m.in. możliwość nabywania roszczeń - o ewentualne zwroty nieruchomości lub odszkodowania mają mieć prawo ubiegania się tylko prawowici właściciele lub ich spadkobiercy. Propozycja PO zakazuje ponadto zwrotu kamienic z lokatorami.

Platforma chce w dalszym ciągu powołania komisji doraźnej Rady Warszawy ds. reprywatyzacji. Komisja miała zostać utworzona podczas czwartkowej sesji, jednak punktu dotyczącego tej sprawy radnym PO nie udało się wprowadzić do porządku obrad ze względu na brak odpowiedniej liczby głosów (z obrad, ze względu na stan zdrowia, wyszło w trakcie dwoje radnych Platformy). Przeciwko propozycji opowiedzieli się radni PiS.

Drugim tematem poniedziałkowego posiedzenia zarządu PO ma odwołanie minister Zalewskiej. Według Neumanna, złożenie przez Platformę takiego wniosku w Sejmie jest prawdopodobne.

W niedzielę mówił też na ten temat Schetyna. Szef PO krytykował na konwencji we Wrocławiu zmiany, które w edukacji wprowadza rząd Beaty Szydło. „Obserwujemy ideologiczny napór na oświatę. Organizacja szkoły jest demolowana przez minister edukacji tylko dlatego, że nie ma własnego pomysłu i chce zniszczyć to, co udało się do tej pory zrobić. To bardzo typowe dla polityki PiS: niszczyć, bez pomysłu jak zrobić coś lepiej” - mówił Schetyna podczas regionalnej konwencji Platformy.