"Był doskonały". Wzruszony prezydent wspomina oficera BOR, który zginął pod Smoleńskiem

Andrzej Duda
Andrzej DudaPAP / Tytus Żmijewski
2 września 2016

- Był rzeczywiście doskonały. Znałem Marka, spotykaliśmy się bardzo często. (…) Był człowiekiem niezwykle zaangażowanym w wykonywanie swojej służby. A to była służba Rzeczypospolitej - mówił prezydent Andrzej Duda, wspominając funkcjonariusza BOR, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

Prezydent Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą wziął udział w inauguracji nowego roku szkolnego w Zespole Szkół w Dziewierzewie k. Kcyni. Uroczystość była połączona z nadaniem szkole imienia ppor. Marka Uleryka.

Wspominał, że po katastrofie smoleńskiej powierzono mu misję udania się do Moskwy, by towarzyszyć w drodze do Polski trumnie z ciałem Marii Kaczyńskiej. - Marka już wtedy nie było, nie mógł tej misji wykonać. Ale ja mam takie poczucie, że dopełniłem tego za niego. I w tym sensie, w jakimś stopniu, stałem się jego towarzyszem broni - mówił wyraźnie wzruszony prezydent.


Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: x-news

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.