Turcja: Erdogan dąsa się na Unię i myśli nad karą śmierci

Recep Tayyip Erdogan
Recep Tayyip ErdoganPAP / SEDAT SUNA
9 sierpnia 2016

Prezydent spotka się dziś w Sankt Petersburgu z Władimirem Putinem. Oficjalnie wizyta ma na celu poprawę stosunków z Moskwą. To będzie pierwsza zagraniczna wizyta Recepa Tayyipa Erdogana po nieudanej próbie puczu w połowie ubiegłego miesiąca. Turecki przywódca już zdążył nazwać Putina przyjacielem, wyraził też nadzieję, że historyczna wizyta otworzy nowy rozdział w stosunkach między obydwoma krajami.

Jedną z kwestii zaogniających konflikt na linii Ankara – Bruksela jest niespodziewany powrót w tureckiej debacie kwestii kary śmierci. Wzmianka o jej przywróceniu pojawiła się już kilkukrotnie w zapowiedziach polityków rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP). Na niedzielnym marszu poparcia dla Erdogana, który tylko w Stambule zgromadził ponad milion osób, odniósł się do tej kwestii sam prezydent. – Jeśli turecki parlament podejmie decyzję w kwestii kary śmierci, to ja ją zatwierdzę. Stany Zjednoczone uznają karę śmierci. Stosuje ją Japonia. Chiny też. Suwerenność leży w rękach ludzi; w związku z czym, jeśli ludzie opowiedzą się za karą śmierci, z pewnością posłuchają ich politycy – mówił prezydent.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png