Osiemnastoletni Ali Sonboly leczył się psychiatrycznie i wykazywał zainteresowanie szkolnymi strzelaninami z przeszłości. A mimo to przez nikogo nieniepokojony zdobył pistolet i 300 sztuk amunicji
Zamachowiec, który w piątkowy wieczór zamordował w monachijskim centrum handlowym Olympia dziewięć osób, a 35 ranił, miał irańskie korzenie, ale jego czyn był pozbawiony dżihadystycznej motywacji. Mimo to wspierające samozwańcze Państwo Islamskie serwisy powitały atak z radością. Urodzony w Niemczech Ali Sonboly, nienotowany wcześniej przez policję, jest opisywany jako samotnik z problemami psychicznymi. Ten najkrwawszy od 2009 r. akt terroru w Niemczech wywołał nad Renem dyskusję o zaostrzeniu prawa do posiadania broni.
Osiemnastolatek wcześniej leczył się psychiatrycznie. – Nie znaleźliśmy jakichkolwiek dowodów na jego powiązania z Państwem Islamskim. Znaleźliśmy natomiast dokumenty na temat strzelanin organizowanych przez szaleńców. Można wysnuć wniosek, że sprawca intensywnie badał ten temat – mówił szef monachijskiej policji Hubertus Andrä. W pokoju Sonboly’ego znaleziono m.in. książkę „Amok im Kopf. Warum Schüler töten” (Amok w głowie. Dlaczego uczniowie zabijają) o sprawcach szkolnych strzelanin, przede wszystkim z USA. Niedawno odwiedził też i obfotografował Winnenden, gdzie przed siedmioma laty 17-letni Tim Kretschmer zastrzelił 13 osób.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.