Nigel Farage po raz trzeci i – jak zapewnia – po raz ostatni ustąpił z funkcji szefa Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP). – Podczas kampanii mówiłem, że chcę odzyskać z powrotem mój kraj. Dzisiaj mówię, że chcę odzyskać z powrotem swoje życie. Nigdy nie byłem i nigdy nie chciałem być zawodowym politykiem. Nie zmienię zdania jeszcze raz, mogę wam obiecać – oświadczył. I chyba można mu wierzyć, bo w odróżnieniu od dwóch poprzednich razów nie odchodzi jako przegrany, lecz jako zwycięzca. Być może nawet jako największy zwycięzca brexitowego referendum.
Trudno sobie zatem wyobrazić lepszy moment na wycofanie się z polityki. Inna sprawa, że UKIP – partia, która od jej założenia w 1993 r. była skoncentrowana głównie na jednej sprawie, czyli wyprowadzeniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej – 24 czerwca rano, gdy ogłoszono wyniki referendum, straciła w zasadzie rację bytu. Oczywiście proces wychodzenia z Unii dopiero się zaczyna i przed Brytyjczykami jeszcze długie negocjacje, ale trudno mieć do Nigela Farage’a pretensje o to, że „nabroił, a teraz zostawia bałagan komu innemu”. Farage i tak w żadnych negocjacjach by nie uczestniczył, więc to nawet lepiej dla Wielkiej Brytanii, że swoimi – nie zawsze dyplomatycznymi – wypowiedziami nie będzie przeszkadzał.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)