Niedawno miałam okazję przeczytać pewien artykuł o jednej z brytyjskich szkół. Dyrektor tejże placówki ostrzegał swoich uczniów przed czytaniem powieści fantasy. Już pierwsze zdanie spowodowało, że omal nie oblałam się poranną kawą. (Julia Świstuniuk, 16 lat)
Argumenty, które podał były jeszcze bardziej niedorzeczne niż sama teza, a mianowicie ten brytyjski pedagog stwierdził, ze taki rodzaj książek uszkadza wrazliwą podświadomość jego uczniów. „Literaturę fantasy można porównać do dawania dzieciom cukru, uzależniają się od powieści m. in. J.K Rowling, Suzanne Collins, czy Terrego Pratchett’a , a kiedy dziecko stanie się uzależnione, zacznie szukać więcej i więcej” – napisał profesor Whiting na stronie szkoły. Przemyślenia dyrektora tej angielskiej szkoły wywołały w mojej głowie burzę myśli. Dlaczego uzależnienie od książek może być złe ? Z takim podejściem skończylibyśmy jak w książce „451 stopni Fahrenheita”.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)