Cały czas toczą się spory czy warto zlikwidować gimnazjum i wrócić do starego systemu, który zawierał osiem lat szkoły podstawowej i cztery lata liceum. Czy warto? (Maja Duś, 16 lat)
Zmiany na siłę nie są dobre, a ta zdecydowanie do takiej należy. Bezsensowna jest zmiana całego programu, doszkalanie nauczycieli, powiększanie placówek. Nie dość, że pochłonie to sporą część budżetu państwa, to na dodatek nie wpłynie znacząco na szkolnictwo. Każdy system ma swoje wady jak i zalety. Warto o nich dyskutować, ponieważ jest to klucz do sukcesu. Niemniej jednak, są w tym momencie ważniejsze sprawy, na które można by przeznaczyć pieniądze. Lepszym rozwiązaniem byłaby inwestycja w wyposażenie szkół czy dofinansowanie dla osób wybitnie zdolnych.
Jeśli chodzi o samo gimnazjum, to spory przeskok w porównaniu do szkoły podstawowej. To nie tylko zmiana nauczycieli i znajomych, ale również zmiana systemu nauczania i przystosowanie do nowych przedmiotów. Młodzież w tym wieku bywa różna. Nie każdemu łatwo przystosować się do nowych warunków, tym bardziej, że nakład pracy jest o wiele większy. Końcówka edukacji w szkole ponadpodstawowej jest uwieńczana egzaminem gimnazjalnym. Galowe stroje, stres, arkusze egzaminacyjne, które mają sprawdzać wiedzę. Ale czy na pewno? Uczeń rozwiązuje pięć testów, głównie z zadaniami zamkniętymi w ciągu trzech dni. Tak właśnie wyglądają „małe matury”. Nie wszyscy dobrze radzą sobie ze stresem.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.