"Zostało to odroczone do piątku, gdyż Grecja nie jest w stanie odesłać tych ludzi" - oświadczył chcący zachować anonimowość przedstawiciel tureckich władz.

Greckie władze borykają się z nagłym wzrostem wniosków o azyl, składanych przez migrantów, którzy najpewniej będą musieli być i tak odesłani do Turcji. Wcześniej we wtorek greckie władze poinformowały o przerwaniu deportacji do Turcji, gdyż większość migrantów i uchodźców przebywających na greckich wyspach złożyła wniosek o azyl.

Dyrektor greckich służb azylowych Maria Stawropulu powiedziała telewizji państwowej, że około 3 tys. ludzi przetrzymywanych w obozach deportacyjnych na greckich wyspach ubiega się o azyl, przy czym proces składania wniosków formalnie rozpocznie się do końca tygodnia.

Reklama

W poniedziałek pierwsza grupa 202 migrantów z 11 państw, w tym większość z Pakistanu, została zawrócona do Turcji z wysp Lesbos i Chios na Morzu Egejskim.

W ramach porozumienia między Unią Europejską a Turcją migranci, zanim zostaną deportowani, muszą być sprawdzeni przez służby azylowe. Najpierw mają być odsyłani migranci, którzy nie złożyli wniosku o azyl, albo ci, których wnioski od razu odrzucono.

Zgodnie z porozumieniem UE z Turcją od 4 kwietnia uchodźcy, którzy po 20 marca wjechali nielegalnie do Grecji, mają być przenoszeni z tego kraju do Turcji. Za każdego Syryjczyka wydalanego z UE ma przybywać legalnie do UE inny Syryjczyk. Władze unijne szacują, że będzie to łącznie 72 tys. osób. To rozwiązanie ma być tymczasowe, a jego celem jest zniechęcenie uchodźców do nielegalnej przeprawy do Grecji oraz zniszczenie "modelu biznesowego" przemytników ludzi.

Porozumienie w piątek wieczorem zatwierdził grecki parlament. (PAP)