Dwa lata po zwycięstwie rewolucji godności, na Ukrainie nadal rządzą oligarchowie. To oni mają wpływ na decyzje podejmowane przez polityków. Eksperci wskazują, że nowym władzom brak chęci do walki z tym zjawiskiem.

Wicerektor Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego Myrosław Marynowycz powiedział Polskiemu Radiu, że tylko wyraźny podział między biznesem a polityką pozwoli wykorzenić korupcję.

Wtedy zmuszeni byliby działać zgodnie z prawem.

Z kolei zdaniem Tarasa Wozniaka z lwowskiego czasopisma "Ji", cała ukraińska elita rządząca jest podporządkowana oligarchom, a w kraju rządzą tak naprawdę oni. "Nam się wydaje, że w parlamencie jest 430 osób, a tak naprawdę reprezentują one oligarchów: Poroszenkę, Achmetowa, Kołomojskiego i kilku innych" - mówi Taras Wozniak.

Reklama

Eksperci zwracają przy tym uwagę, że wprowadzane reformy powoli niszczą ten system, brak jest jednak radykalnych działań, które pozwoliłyby na szybszą poprawę sytuacji.