Poseł PSL zapłaci 20 tysięcy złotych grzywny

15 grudnia 2015

Wycofał apelację i zapłaci 20 tysięcy złotych grzywny. Poseł Mirosław Maliszewski z Polskiego Stronnictwa Ludowego, oskarżony o podrobienie podpisu żony na wniosku o unijne dopłaty, zrezygnował z walki o zmianę wyroku pierwszej instancji.

Zdaniem prokuratury, pięć lat temu parlamentarzysta złożył wniosek o tzw. dopłaty bezpośrednie. Po terminie wycofał go i złożył kolejny. Wcześniej podrobił na nim podpis żony. Mirosław Maliszewski przyznaje, że tak było i dlatego zdecydował się zapłacić grzywnę.

Tłumaczył, że jest człowiekiem, który szanuje wymiar sprawiedliwości i dlatego przyjmuje wyrok, który zapadł w sądzie w Grójcu. Z tego powodu - po namyśle - zdecydował się wycofać apelację z Sądu Okręgowego w Radomiu i zapłacić grzywnę.

Mecenas Borysław Szlanta przekonuje, że to zamyka sprawę. Co prawda, oskarżony formalnie zostaje uznany winnym zarzucanego mu czynu, ale nie ma to wpływu na dalsze sprawowanie przez niego mandatu posła, ponieważ jego wygaszenia nie powoduje kara grzywny.
Wyrok, który uprawomocnił się wraz z wycofaniem apelacji, zapadł w sierpniu tego roku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.