Obrońca niewygodnych idei, wielki przyjaciel Włoch - tak włoscy politycy, przede wszystkim prawicowi z północy Italii, żegnają przywódcę prawicowo-populistycznej partii Sojusz Przyszłość Austrii, Joerga Haidera, który dziś zginął w wypadku samochodowym.

Gubernator Górnej Adygi Luis Durnwalder powiedział, że Haider, który sprawował również urząd gubernatora Karyntii, był "talentem politycznym, który na dziesięciolecia wyznaczył życie publiczne w Austrii, pozostawiając także ślad w wymiarze europejskim".

Durnwalder podkreślił, że choć różnili się w kwestiach politycznych, to znakomicie układała się ich sąsiedzka współpraca w dziedzinie gospodarki i turystyki.

"Straciliśmy przyjaciela, szczerego przyjaciela Włoch i nowej Europy"

Przewodniczący władz regionu Wenecja Euganejska Giancarlo Galan nazwał Haidera "drogim przyjacielem". "Straciliśmy przyjaciela, szczerego przyjaciela Włoch i nowej Europy" - powiedział.

Eduard Ballaman z władz regionu Friuli - Wenecja Julijska oświadczył zaś: "Haider reprezentował przełom w wymiarze polityki międzynarodowej, proponując i broniąc niewygodnych idei, które na początku wywoływały ożywione reakcje, ale do których wielu z biegiem czasu się przekonało".

Joerg Haider miał 58 lat. Do wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę koło Klagenfurtu na południu Austrii. Samochód polityka, którego sam prowadził, z nieznanych przyczyn zjechał z drogi i koziołkował. Haider zmarł na miejscu wskutek ciężkich obrażeń głowy i klatki piersiowej.