We Włoszech rusza nowa fala protestów przeciwko lokowaniu w ich kraju uchodźców. Wśród organizatorów akcji są partie prawicowej opozycji oraz neofaszyści.
Rząd Włoch realizuje tzw. plan B, przygotowany na wypadek, gdyby kraje członkowskie Unii Europejskiej nie udzieliły gościny części imigrantów przebywających na Półwyspie Apenińskim.
Są oni w tej chwili rozwożeni po całym kraju i umieszczani w miejscach, których władze wyraziły na to zgodę. Władze tak, ale nie mieszkańcy. Tak jest w Rzymie, gdzie protesty związane były z przybyciem 19 osób oraz w regionie Wenecji, w mieście Treviso, gdzie przywieziono 101 imigrantów.
- ECRI: Wzrasta antysemityzm, islamofobia i mowa nienawiści
- Czechy: Do końca roku przyjedzie 400 uchodźców
- Węgry: Opozycja przeciwna budowie muru na granicy z Syrią
- Kopacz: Rząd potwierdzi przyjęcie 2 tys. imigrantów
- Polska przyjmie 2 tys. uchodźców. Rzecznik rządu: Premier konsultowała z koalicjantem decyzję o przyjęciu uchodźców
- Komitet Helsiński: Uchodźcy przyjeżdżający na Węgry uciekają przed wojną lub dyktaturą
- Francja: Nielegalny imigrant zginął w tunelu pod Kanałem La Manche
W stolicy doszło do starć członków neofaszystowskiej organizacji Casapound z policją. Rany odniosło 14 policjantów. Na północy najaktywniejszy był neofaszystowski ruch Forza Nuova. Ministerstwo spraw wewnętrznych zapowiedziało, że nie ugnie się w obliczu protestów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu