Narodowcy na Placu Mickiewicza, zwolennicy przyjmowania w Polsce migrantów pod Zamkiem. W centrum Poznania spotkały się: manifestacja solidarności z migrantami i kontrdemonstracja, zorganizowana przez antyislamską Polską Ligę Obrony.
Obie manifestacje rozdzielała ulica i gęsty szpaler policjantów. Uczestnicy demonstracji solidarności wołali, że sprzeciwiają się ksenofobii, rasizmowi i agresji, kierowanej przeciwko imigrantom. Podkreślali, że Polacy mają moralny obowiązek pomocy potrzebującym.
- Czechy: Do końca roku przyjedzie 400 uchodźców
- Węgry oddzielą się od Serbii murem. Ruszyła budowa
- Kopacz: Rząd potwierdzi przyjęcie 2 tys. imigrantów
- Włosi strajkują. Nie chcą imigrantów w Rzymie i na północy kraju
- Polska przyjmie 2 tys. uchodźców. Rzecznik rządu: Premier konsultowała z koalicjantem decyzję o przyjęciu uchodźców
- Premier Kopacz o uchodźcach: Proszę opozycję o poparcie dla przyjęcia syryjskich chrześcijan
Szef Polskiej Ligi Obrony Dariusz Brodzik powiedział natomiast, że nie chce mieć w kraju muzułmańskich imigrantów, gdyż mogą być wśród nich zakamuflowani terroryści. Dodał, że wspominał już o tym kalifat Państwa Islamskiego.
Narodowcy opuszczali Plac Mickiewicza wznosząc rasistowskie hasła. Zwolennicy migrantów odpowiadali okrzykami "Solidarni z migrantami". Przez kilkanaście minut obie grupy - rozdzielone szpalerem policjantów - próbowały się przekrzyczeć. Interweniowali funkcjonariusze z zespołu antykonfliktowego. Policja wylegitymowała kilka osób.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu