Sytuacja na Ukrainie i zagrożenie ze strony Rosji pozostają słusznie fiksacją polskiej dyplomacji. MSZ i Pałac Prezydencki z cichą aprobatą opozycji lansują temat jako zagrożenie numer jeden dla bezpieczeństwa europejskiego. Na horyzoncie są jednak co najmniej dwa wydarzenia, które przeniosą środek ciężkości unijnej debaty o tym, co jest w tej dziedzinie ważne. To imigranci i ewentualna operacja wojskowa przeciw organizacjom, które zajmują się szmuglowaniem na południe Europy ludzi z Afryki Północnej i Subsaharyjskiej.
Dziś Komisja Europejska zajmie się projektem, który określi zasady ustalania kwot imigranckich. Każde z państw unijnych w zależności od wielkości, liczby ludności i potencjału gospodarki będzie zobowiązane do przyjęcia odpowiedniej liczby ludzi przechwyconych na Morzu Śródziemnym. Z projektu dokumentu Komisji, który opisujemy w serwisie Dziennik.pl, wynika, że Bruksela nie zamierza robić wyjątków. Północ i Wschód UE liczyły na solidarność Zachodu i Południa w czasie aneksji Krymu i rebelii w Donbasie. Nadszedł czas na rewanż.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.