Według sądu, zarzuty przedstawione w kasacji były chybione i w większości nieprawdziwe.
Aleksander Broda powiedział, że "czuje ogromną ulgę, ale i pustkę, ponieważ tą sprawą żył ostatnich 14 lat". Zapowiedział, że będzie się domagał zadośćuczynienia, w jakiej formie- jeszcze nie zdecydował.