Koniec procesu Nowaka w sprawie zegarka. Prokurator wygłasza mowę końcową

Sławomir Nowak podczas procesu
Sławomir Nowak podczas procesuPAP / Paweł Supernak
24 listopada 2014

Jest oskarżony o złożenie w latach 2011-13 pięciu fałszywych oświadczeń majątkowych, w których nie ujawnił m.in., że ma zegarek wart więcej niż 10 tysięcy zł. Sąd Rejonowy w Warszawie zakończył proces karny posła Sławomira Nowaka, byłego ministra transportu w rządzie Donalda Tuska. Prokurator wygłasza mowę końcową.

Według śledczych Nowak miał obowiązek ujawnić w oświadczeniu posiadanie drogiego zegarka. On sam do winy się nie przyznaje i utrzymuje, że nie wiedział iż trzeba było tak osobisty przedmiot do oświadczenia wpisać.

O sprawie zrobiło się głośno, gdy w 2013 roku opisał ją jeden z tygodników. W czasie procesu okazało się, że już wcześniej, latem 2012 r., sprawą interesował się jeden z tabloidów. Nowak przez cały proces utrzymywał, że zegarek, był zaległym prezentem od rodziców i żony na 35. urodziny. Gdyby chciał go ukryć, nie nosiłby go na ręce.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.