Rusłana przyjechała do Brukseli już po raz kolejny, tym razem, by zabiegać o wojskową pomoc dla swojego kraju. „Ukrainie konieczne jest ciężkie uzbrojenie, broniąc Ukrainy, obronicie też siebie” - powiedziała na konferencji w Parlamencie Europejskim. Takie słowa spotkały się ze zrozumieniem niektórych europosłów. „Bez pomocy z zewnątrz Ukrainę czeka zbrojna porażka z Rosją , jeśli nie zatrzymamy Putina teraz kto wie jak daleko się posunie” - mówiła łotewska europosłanka Sandra Kalniete. Europoseł Jacek Saryusz-Wolski zauważył z kolei, że nie ma obecnie żadnych ani politycznych ani prawnych przeszkód, by dostarczać broń Ukrainie. „A polityczny argument jest absolutnie przekonujący , trzeba wyrównać szanse w sytuacji konfrontacji dużo słabszego kraju jakim jest Ukraina i dużo potężniejszego kraju jakim jest Rosja” - powiedział Saryusz Wolski. Zdaniem europosła powinna powstać w tym celu duża koalicja krajów NATO także z udziałem Polski. Na ostatnim szczycie w Newport podkreślało, że choć NATO jako sojusz nie może dostarczyć Ukrainie sprzętu wojskowego to mogą to uczynić poszczególne kraje członkowskie.
Reklama
Reklama