Sprawa jest ważniejsza niż to, co politycy wygadują za zamkniętymi drzwiami. Ważniejsza nawet niż tajemnica dziennikarska. Okazało się, że w Polsce można miesiącami podsłuchiwać najważniejsze osoby w państwie i żadna ze służb powołanych do zapobiegania takim sytuacjom nie ma o tym pojęcia. Nie da się rządzić państwem, którego organy są tak nieudolne.
W którym prokuratura nie potrafi przewidzieć skutków nasłania na redakcję funkcjonariuszy, a agenci zostawiają na miejscu akcji walizkę z dokumentami. Ujawnienie tego stanu to jest właśnie najważniejszy interes społeczny, który uzasadnia publikację przez tygodnik „Wprost” podsłuchanych rozmów. Nie ich treść.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.