Pastafarianie mają szanse stać się oficjalnym wyznaniem. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję ministra administracji i cyfryzacji o niewpisaniu wiary w Latającego Potwora Spaghetti do rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych.

Resort nie wpisując pastafarian do rejestru nie dopilnował wszystkich formalności. Nie dał możliwości uzupełnienia wyznawcom Potwora wszystkich dokumentów, których brakło w czasie podejmowania tej decyzji.

Wyznawca Jej Makaronowatości Piotr Podoba spodziewa się, że w związku z tą decyzją jego wiara wkrótce zostanie zarejestrowana. Liczy na to, że sprawę uda się załatwić w miesiąc.

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji nie wpisało pastafarianizmu do rejestru wyznań na podstawie opinii biegłych. Specjaliści od religioznawstwa uznali, że wiara w Latającego Potwora Spaghetti ma raczej formę żartu i powątpiewali w szczerość religijnych intencji jego wyznawców.

Reklama

Za założyciela pastafarianizmu uważa się Bobby'ego Hendersona, który w 2005 roku w jednej ze szkół w Kansas protestował przeciwko stawianiu na równi teorii ewolucji i kreacjonizmu. Właśnie tam przekonywał, że jedna z nich mówi o tym, że świat został stworzony przez Latającego Potwora Spaghetti.

Wiarę w Potwora zaczęli deklarować ateiści na całym świecie. Ich znakiem rozpoznawczym jest jest noszenie na głowie durszlaka do odcedzania makaronu. Kilku ludzi na świecie wywalczyło już sobie prawo do tego, aby w ich dokumentach znajdowały się ich zdjęcia z tym naczyniem na głowie.