Era eksploracji kosmosu może dobiec końca – biją na alarm amerykańscy naukowcy. Przyczyna jest prozaiczna – podboju nie będzie, bo brakuje baterii napędzających pojazdy kosmiczne.
Te wysyłane w głęboką przestrzeń – jak opuszczająca właśnie granice Układu Słonecznego sonda Voyager 1 – zasilane są bateriami, w których źródłem energii jest bardzo rzadki pierwiastek – pluton 238. Podstawowy problem z jego uzyskaniem polega na tym, że nikt go już nie produkuje. Zapasy tego pierwiastka w USA bardzo stopniały i wynoszą obecnie 16,2 kg. Dla porównania badający właśnie powierzchnię Marsa łazik Curiosity jest zasilany baterią, do której budowy zużyto 4,5 kg cennego pierwiastka. Wystarczy go tylko na kilka mniejszych misji kosmicznych, w tym na następcę marsjańskiego łazika, który ma wystartować w 2020 r. Tylko ten ostatni będzie potrzebował trzeciej części obecnego zapasu. Później nie będzie jak wysyłać sond w kosmos.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
