Janusz Palikot i europoseł Marek Siwiec poinformowali w piątek, że Siwiec będzie reprezentował Ruch Palikota w Parlamencie Europejskim. Zastrzegają jednak, że nie oznacza to formalnego wstąpienia eurodeputowanego do RP.

"Zwróciłem się do Marka Siwca z propozycją współpracy w Parlamencie Europejskim i reprezentowaniem przez niego RP w PE i we frakcji Socjalistów i Demokratów" - powiedział Palikot na konferencji prasowej w Sejmie.

Dodał, że decyzja ta to otwarcie się na środowiska, z którymi RP miał do tej pory "mniejsze kontakty". Zdaniem szefa RP, pozycja Siwca "wpłynie na pogłębiony dialog dotyczący współpracy z europejskimi socjalistami" i liczy na to, że "następne miesiące dadzą taki efekt".

Siwiec podkreślił, że propozycję Palikota przyjął z zainteresowaniem. "Socjaliści europejscy szukają świeżej krwi, potencjalnych sojuszników" - zauważył europoseł.

Palikot zastrzegł, że nie proponował Siwcowi wstąpienia do RP. "To by sprowadziło ten gest odejścia (Siwca z SLD - PAP) do transferu, a tu w ogóle nie chodzi o transfer" - zaznaczył.

Eurodeputowany także podkreślił, że "to nie jest rozmowa o członkostwie, o gestach, ale o ciężkiej pracy".

"Polska traci nieprawdopodobnie przez fakt, że w drugiej co do wielkości frakcji w PE jest tylko siedmiu polskich posłów (...) Moim zamiarem jest takie myślenie o przyszłych wyborach do europarlamentu, by polską centrolewicową reprezentację wzmocnić" - mówił Siwiec.

W ocenie Palikota z dyskusji m.in. z europejskimi socjalistami "może się urodzić nowa oferta dla centrolewicy".

"Zwracam się z apelem do Andrzeja Celińskiego z Partii Demokratycznej, Socjaldemokracji Polskiej, Pawła Piskorskiego, Unii Pracy (...) i do wszystkich innych ludzi, którzy byli związani z Aleksandrem Kwaśniewskim czy środowiskiem SLD, by odpowiedzieli na apel o współpracę, byśmy odbyli spotkania, z których wyłoni się nowe otwarcie dla wyborców centrolewicowych" - dodał lider RP.

Jak powiedział, na spotkaniu z b. prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim, do którego ma dojść na początku lutego, chce przedstawić swoją ocenę możliwości współpracy z tymi środowiskami.

"To co powstanie, jeśli powstanie coś innego niż Ruch Palikota, będzie nadbudowane, oparte o RP, przez dodanie istotnych elementów nabierze szerszego wymiaru" - uważa Palikot. Jak mówił, wszystkie te środowiska mają za sobą doświadczenia, m.in. porażki koalicji Lewicy i Demokratów, która jednoczyła SLD, UP, Partię Demokratyczną i SdPl, więc są "dzisiaj lepszymi partnerami niż wtedy".